Kilkanaście dni trwała wojna nerwów między Kosowem a Serbią. Gdy kosowskie władze zarządziły, że kierowcy aut z serbskimi tablicami rejestracyjnymi muszą używać tymczasowych kosowskich tablic, protest rozpoczęła mniejszość serbska (jej członkowie często używają aut rejestrowanych w Serbii). Serbowie zablokowali przejścia graniczne Jarinje i Brnjak, Kosowo skierowało tam jednostki specjalne policji, a Belgrad postawił w stan gotowości garnizony wzdłuż granicy. W miniony piątek dzięki pośrednictwu UE osiągnięto ugodę: kosowska policja wycofała się, usunięto blokady z przejść (obsadzili je żołnierze z misji pokojowej KFOR, także polscy), a spór ma zostać rozwiązany w ciągu najbliższych sześciu miesięcy w trójstronnych negocjacjach. Na zdjęciu: Serbki mijają wóz kosowskiej policji w Jarinje, 28 września 2021 r. ©(P)
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

















