Druzowie protestują przeciw Asadowi

Manifestacje w Suwajdzie – pierwsze takie wystąpienia na terenach rządzonych przez Asada od dawna – zaczęły się 18 sierpnia, kilka dni po tym, jak rząd skasował subwencje do benzyny, i odtąd odbywają się tam prawie codziennie
Czyta się kilka minut
Demonstranci w mieście Suwajda, 1 września 2023 r. / SAM HARIRI / AFP / EAST NEWS
Demonstranci w mieście Suwajda, 1 września 2023 r. / SAM HARIRI / AFP / EAST NEWS

Mieszkańcy miasta Suwajda, położonego w południowej części Syrii, protestowali w piątek 1 września przeciw fatalnym warunkom życia, domagając się też odejścia prezydenta Baszara al-Asada. „Baszar musi odejść, wolność dla Syrii” – skandowali. Według różnych szacunków demonstrantów było od kilkuset do dwóch tysięcy.

Protesty, choć nieliczne, odbyły się tego dnia także w kilku innych miejscach Syrii, w tym w mieście Dara – tym samym, w którym w marcu 2011 r. miała początek Arabska Wiosna: wystąpienia przeciw Asadowi, na które władze odpowiedziały represjami. Pokojowe na początku protesty przerodziły się wówczas w wojnę domową, w której zginęło pół miliona ludzi. Z kraju, który w 2011 r. liczył 21 mln mieszkańców, prawie 7 mln uciekło za granicę, a drugie tyle to uchodźcy wewnętrzni.

Dziś Syria jest podzielona na kilka nieformalnych stref. Największa to tereny kontrolowane przez Asada, który utrzymał się u władzy także dzięki wsparciu Iranu i Rosji (we wrześniu 2015 r. Rosja wysłała do Syrii kontyngent wojskowy, który wsparł armię rządową). Północno-wschodnią część kraju kontrolują Kurdowie, którzy utworzyli tam parapaństwo. Północno-zachodni region Idlib to jedyne miejsce, gdzie utrzymali się antyasadowscy powstańcy wspierani przez Turcję. Z kolei turecka armia kontroluje obszary nadgraniczne w północnej Syrii; jej główny przeciwnik to Kurdowie.

Spustoszony wojną kraj jest w ciężkim kryzysie gospodarczym, waluta jest niewiele warta (dolar amerykański kosztuje ponad 15 tys. syryjskich funtów; wiosną 2011 r. było to 47 funtów), a ONZ ocenia, że 90 proc. mieszkańców żyje poniżej granicy ubóstwa.

Manifestacje w Suwajdzie – pierwsze takie wystąpienia na terenach rządzonych przez Asada od dawna – zaczęły się 18 sierpnia, kilka dni po tym, jak rząd skasował subwencje do benzyny, i odtąd odbywają się tam prawie codziennie. Miasto Suwajda, stolica prowincji o tej samej nazwie, to główne skupisko syryjskich Druzów, niewielkiej grupy etniczno-religijnej (Druzowie żyją głównie w Libanie, Syrii i Izraelu; ich religia czerpie z islamu i chrześcijaństwa). Posiadający pewną autonomię, w tym własną zbrojną milicję, Druzowie zachowywali dotąd neutralność wobec trwającej w Syrii wojny, a ich region – wysunięty na południe i graniczący z Jordanią – formalnie był cały czas pod kontrolą sił Asada. Oszczędzone były mu cierpienia i zniszczenia, które dotknęły większość kraju.

Protesty przebiegają dotąd pokojowo, a rząd nie podjął przeciw nim działań siłowych, choć na ulicach Suwajdy palono portrety Asada, a demonstranci mieli zaatakować lokalną siedzibę jego partii Baas. Obserwatorzy sądzą, że Asad czeka na rozwój sytuacji. W sobotę 2 września w mieście wyłączono internet.©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 37/2023