Reklama

Kościelny mobbing w Bełchatowie

Kościelny mobbing w Bełchatowie

04.11.2019
Czyta się kilka minut
Sprawa 13-letniego chłopca „zatrzymanego” przez księży jednej z bełchatowskich parafii po tym, jak w trakcie mszy wyjął z ust i schował do kieszeni konsekrowany opłatek, i przetrzymywanego w „areszcie” na terenie parafii do czasu przybycia policji wywołała wiele emocji.
Ks. Jacek Prusak / Fot. Grażyna Makara
Ks. Jacek Prusak / Fot. Grażyna Makara
J

Jedni bardziej bulwersują się postawą księży, inni zachowaniem policji, są i tacy, którzy uważają, że niczego innego nie można było zrobić. Czy na pewno?

Nie będę się wypowiadał w imieniu policji, choć uważam, że interweniowała bez powodu i przyczyniła się do całego zamieszania. Co jednak z księżmi? Nie dziwi mnie, że reagowali wobec możliwości dokonania świętokradztwa. Wygląda jednak na to, że nie była to rozmowa duszpasterska o możliwości popełnienia grzechu, tylko przesłuchanie pod pretekstem dokonania przestępstwa. A ponieważ księża nie są uprawnieni do prowadzenia przesłuchań w sprawie przestępstw cywilnych, dlatego ich zachowanie miało znamiona mobbingu – zwłaszcza że ich ofiarą był niepełnoletni. Wezwanie policji miało wzbudzić u chłopca lęk i uległość, bo gdy policja przyjechała, żadnych oskarżeń nie wniesiono.

Nie wiem, czy chłopak był świadomy tego, że popełnia ciężki grzech, czy nie, ale wszystko wskazuje na to, że nie miał świadomości, iż jego zachowanie może być karane cywilnie. „Sprawa bełchatowska” pokazała brak kościelnych procedur w przypadku takich sytuacji i ujawniła, jak problematyczne bywa powoływanie się na obrazę uczuć religijnych. Pokazała również, że księżom brak wiedzy o interwencji kryzysowej w przypadku osób niepełnoletnich, choć nie grzeszą brakiem wiedzy o kontaktach z policją.

Czytaj także: Piotr Sikora: Nie profanuj bliźniego swego

 

Autor artykułu

Jezuita, teolog, psychoterapeuta, publicysta, doktor psychologii. Prorektor Akademii „Ignatianum” w Krakowie, gdzie jest także adiunktem w Instytucie Psychologii. Członek redakcji „...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]