Kościelny mobbing w Bełchatowie

Sprawa 13-letniego chłopca „zatrzymanego” przez księży jednej z bełchatowskich parafii po tym, jak w trakcie mszy wyjął z ust i schował do kieszeni konsekrowany opłatek, i przetrzymywanego w „areszcie” na terenie parafii do czasu przybycia policji wywołała wiele emocji.
Czyta się kilka minut
Ks. Jacek Prusak / Fot. Grażyna Makara /
Ks. Jacek Prusak / Fot. Grażyna Makara /

Jedni bardziej bulwersują się postawą księży, inni zachowaniem policji, są i tacy, którzy uważają, że niczego innego nie można było zrobić. Czy na pewno?

Nie będę się wypowiadał w imieniu policji, choć uważam, że interweniowała bez powodu i przyczyniła się do całego zamieszania. Co jednak z księżmi? Nie dziwi mnie, że reagowali wobec możliwości dokonania świętokradztwa. Wygląda jednak na to, że nie była to rozmowa duszpasterska o możliwości popełnienia grzechu, tylko przesłuchanie pod pretekstem dokonania przestępstwa. A ponieważ księża nie są uprawnieni do prowadzenia przesłuchań w sprawie przestępstw cywilnych, dlatego ich zachowanie miało znamiona mobbingu – zwłaszcza że ich ofiarą był niepełnoletni. Wezwanie policji miało wzbudzić u chłopca lęk i uległość, bo gdy policja przyjechała, żadnych oskarżeń nie wniesiono.

Nie wiem, czy chłopak był świadomy tego, że popełnia ciężki grzech, czy nie, ale wszystko wskazuje na to, że nie miał świadomości, iż jego zachowanie może być karane cywilnie. „Sprawa bełchatowska” pokazała brak kościelnych procedur w przypadku takich sytuacji i ujawniła, jak problematyczne bywa powoływanie się na obrazę uczuć religijnych. Pokazała również, że księżom brak wiedzy o interwencji kryzysowej w przypadku osób niepełnoletnich, choć nie grzeszą brakiem wiedzy o kontaktach z policją.

Czytaj także: Piotr Sikora: Nie profanuj bliźniego swego

 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 45/2019