Reklama

Ładowanie...

Koreańskie kiszonki w polskiej stolicy kapusty

Koreańskie kiszonki w polskiej stolicy kapusty

14.11.2022
Czyta się kilka minut
W

W tle informacji o podpisaniu listu intencyjnego w sprawie budowy opartej na południowokoreańskiej technologii elektrowni jądrowej w Pątnowie, a także powiązanych z tym umów o współpracy na linii Seul–Warszawa, przyszły wieści niemal równie istotne. Oto południowokoreański koncern spożywczy Daesang Corp. utworzył spółkę joint venture z polską firmą Charsznickie Pola Natury. Potentat na światowym rynku kiszonek (11 fabryk, działających także w Chinach i USA) swój pierwszy zakład w Europie zlokalizuje na terenie Małopolski. W zwanej „stolicą polskiej kapusty” Charsznicy powstawać będzie kimchi – koreańska specjalność z fermentowanej kapusty, chili i soli. Fabryka kiszonek powstanie w ciągu najbliższych dwóch lat; rocznie ma produkować 3 tys. ton kimchi przeznaczonego na rynek europejski.

„Wybrano nas, ponieważ jesteśmy firmą znaną z produkcji kiszonek, a kimchi to tak naprawdę sfermentowana kapusta pekińska. Mamy w tym duże doświadczenie” – powiedziała portalowi LoveKraków.pl Małgorzata Gut, dyrektorka ds. rozwoju rynku Charsznickich Pól Natury. ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]