Kordowicz: Mykwa

Chrzest niewątpliwie wywodzi się w prostej linii z rytuału zanurzenia się w mykwie, stanowiącego ostatni element w procesie konwersji na judaizm.
Czyta się kilka minut
Fot. GRAŻYNA MAKARA

Przedtem w tym procesie – poza nabywaniem wiedzy i doświadczeń – mężczyźni poddają się obrzezaniu. Wielu potencjalnych nieżydowskich chrześcijan w połowie I wieku odetchnęło z ulgą – zapewne właśnie ze względu na obrzezanie – gdy sobór jerozolimski ostatecznie rozstrzygnął, że droga prowadząca ku chrześcijaństwu nie musi wieść przez judaizm.

Słowo „mykwa” występuje już w pierwszym rozdziale Księgi Rodzaju: „I nazwał Bóg ląd ziemią, a zbiór [hebr. ­mikwe] wód nazwał morzami” (wers 10; Cylkow). Mikwe pojawia się w Kpł 11, 36 w kontekście (nie)czystości rytualnej, i prawdopodobnie dlatego zaczęto tak nazywać łaźnię rytualną. Łaźnia może brzmieć myląco – nie chodzi bowiem o higienę i samo zanurzenie się w mykwie nie zastępuje kąpieli. Stan czystości rytualnej miał pierwszorzędne znaczenie dla Izraelitów przede wszystkim w starożytności. Aby wrócić do tego stanu np. po kontakcie ze zwłokami, trzeba było rytualnie obmyć się w wodzie. Przed wejściem do Świątyni Jerozolimskiej należało dokonać takiejż ablucji.

Mykwa jest do dziś kluczowa dla Żydów, zwłaszcza ortodoksyjnych. Zawsze powstaje jako pierwsza w nowej społeczności, i można sprzedać synagogę albo nawet zwój Tory, jeśli brakuje środków na jej budowę. Kobiety korzystają z niej jednorazowo przed ślubem, potem po każdej menstruacji oraz po porodzie. Tylko takie użycie mykwy – a także w przypadku konwersji – jest wymagane prawem. Mężczyźni zanurzają się w łaźni rytualnej jedynie zwyczajowo: niektórzy robią to przed Dniem Pojednania, inni częściej – przed szabatem i świętami, natomiast wśród chasydów bywa, że odwiedzają mykwę nawet codziennie przed poranną modlitwą. Stąd w basenie dla mężczyzn – jeśli jest oddzielny od kobiecego – całe grupy mogą się zanurzać jednocześnie. Kobieta zawsze może liczyć na prywatność – co najwyżej asystuje jej łaziebna. Istnieje jeszcze mykwa do zanurzania nowych naczyń, by je „wykoszerować” – zwykle to oddzielny malutki zbiornik. W basenie mykwy musi się znaleźć odpowiednia ilość żywej wody – czyli płynącej, np. ze źródła, i/albo deszczówki, a w razie czego można korzystać też z roztopionego śniegu i lodu.

Ze względu na wymiar symboliczny zanurzenia się w oczyszczającej wodzie ostatnio mykwa zyskała na popularności wśród Żydów liberalnych. Niektórzy chodzą tam przed comiesięcznym powrotem do relacji małżeńskich, aczkolwiek dominującym powodem wizyty jest rozpoczęcie bądź zakończenie ważnego etapu w życiu, np. ozdrowienie po poważnej chorobie czy koniec żałoby.©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 20/2023

W druku ukazał się pod tytułem: Mykwa