Reklama

Kopanie się z Lajkonikiem

13.01.2014
Czyta się kilka minut
Smarzowski raz jeszcze brutalnie opowiada o Polsce, osiągając pułap adaptacji kongenialnej. Obłędnie zapętlona narracja sprawia, że film z każdą chwilą rośnie nam w oczach, po pijacku puchnie. I cuchnie.
Robert Więckiewicz w filmie „Pod Mocnym Aniołem” Fot. Jacek Drygała / KINO ŚWIAT
J

Jak pogodzić głębię pijanej duszy z płycizną pijanego ciała” – zastanawiał się główny bohater powieści „Pod Mocnym Aniołem”, wkładając te rozważania w usta Terrorysty, czyli chorego na alkoholizm krewkiego tirowca. Przypomnijmy: przebywający na oddziale deliryków pisarz Jerzy staje się „sekretarzem umysłów”, który pokątnie, za skromnym wynagrodzeniem, pisuje innym pacjentom malownicze historie ich upadków, odczytywane potem w trakcie terapeutycznych spotkań. W filmie Wojciecha Smarzowskiego grany przez Roberta Więckiewicza Jerzy nieustannie dryfuje między przywołanymi w cytacie sprzecznościami. Reżyser wpuszcza swój film w podobny tryb. I robi to na najwyższych obrotach, osiągając pułap adaptacji kongenialnej.

CIEMNE KRĘGI
Polskie kino pijackie – od cytowanej w filmie „Pętli” Wojciecha Jerzego Hasa, poprzez „Tylko strach” Barbary Sass i „Żółty szalik”...

7440

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]