Komiks „Mleczna droga”: opowieść o różnych rodzajach przemocy

„Mleczna droga” to także historia obsesyjnego pożądania i fetyszy, kompensujących tęsknotę za prawdziwą bliskością.
Czyta się kilka minut
Miguel Vila, Mleczna droga. Wydawnictwo Kultura Gniewu, 2025 r. // materiały prasowe
Miguel Vila, Mleczna droga. Wydawnictwo Kultura Gniewu, 2025 r. // materiały prasowe

Ekranizację „Mlecznej drogi” mógłby wyreżyserować Michel Franco. Przemawia za tym łącząca go z Miguelem Vilą niewiara w przyzwoitość człowieka i przekonanie o jego popędliwości. Na przeszkodzie stoją jednak skrajnie różne stanowiska artystów dotyczące wyborów estetycznych. O ile meksykański filmowiec zafiksowany jest na punkcie ciosania obrazów z niedoskonałości, o tyle włoski komiksiarz starannie akcentuje brzydotę świata przedstawionego. Jest ona tyleż szokująca, co szczera i przejawia się w dwójnasób.

„Mleczna droga”: przewaga ekonomiczna i rola ofiary

Z jednej strony ma charakter emancypacyjny – Vila na przekór kanonom piękna rysuje ludzkie sylwetki pełne skaz, przebarwień i nieforemności. Z drugiej strony równie dokładnie odzwierciedla okrutne zachowania bohaterów; wszak „Mleczna droga” jest opowieścią o różnych rodzajach przemocy. Związek dwudziestokilkuletnich Marca i Stelli to modelowy mezalians, w którym obie strony próbują wykorzystać swoje położenie do realizacji osobistych celów.

Dziewczyna robi pożytek z przewagi ekonomicznej, chłopak instrumentalizuje swój trudny życiorys, grając rolę ofiary. To ułatwia mu zwodzenie partnerki, gdy wdaje się w romans z gruboskórną Lulu. W końcu zaś „Mleczna droga” to także komiks o obsesyjnym pożądaniu i fetyszach, kompensujących tęsknotę za prawdziwą bliskością. 

Miguel Vila, MLECZNA DROGA, przeł. Mateusz Kłodecki, Kultura Gniewu

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 31/2025