Kolaż

Miała sto sześćdziesiąt szuflad. Nie była tak surowa jak Miłosz. Była surowa dla czytelników. Biwakowała. Wędkowała. Gromadziła bibeloty. Była kajakarką. Zapaloną grzybiarką. Komunistką. Damą. Nihilistką. Nigdy nie przeprosiła.
Czyta się kilka minut

Wielokrotnie się dystansowała. Była partyjna. Była bardzo ciepła. Była bardzo chłodna. Nie angażowała się. Angażowała się. Jej wiersze były bardzo proste. Jej wiersze były bardzo skomplikowane. Zastanawiała się nad fenomenem życia. Śmierci. Była fanką Andrzeja Gołoty. Znała się na boksie, jak mało kto. W ogóle nie znała Gołoty. Woody Allen znał wszystkie jej wiersze. Napisała około 300 wierszy. Oglądała „Taniec z gwiazdami”. Lubiła żurek. Nie lubiła przemocy. Należała do krakowskiej socjety. W Krakowie nie ma socjety. Była pozytywistką. Nic dwa razy się nie zdarza. Dostała Nobla kosztem Herberta. Z powodów ideologicznych. Robiła kolaże.

***

Pogrzeb
„tak nagle, kto by się tego spodziewał”
„nerwy i papierosy, ostrzegałem go”
„jako tako, dziękuję”
„rozpakuj te kwiatki”
„brat też poszedł na serce, to pewnie rodzinne”
„z tą brodą to bym pana nigdy nie poznała”
„sam sobie winien, zawsze się w coś mieszał”
„miał przemawiać ten nowy, jakoś go nie widzę”
„Kazek w Warszawie, Tadek za granicą”
„ty jedna byłaś mądra, że wzięłaś parasol”
„cóż z tego, że był najzdolniejszy z nich”
„pokój przechodni, Baśka się nie zgodzi”
„owszem, miał rację, ale to jeszcze nie powód”
„z lakierowaniem drzwiczek, zgadnij ile”
„dwa żółtka, łyżka cukru”
„nie jego sprawa, po co mu to było”
„same niebieskie i tylko małe numery”
„pięć razy, nigdy żadnej odpowiedzi”
„niech ci będzie, że mogłem, ale i ty mogłeś”
„dobrze, że chociaż ona miała tę posadkę”
„no, nie wiem, chyba krewni”
„ksiądz istny Belmondo”
„nie byłam jeszcze w tej części cmentarza”
„śnił mi się tydzień temu, coś mnie tknęło”
„niebrzydka ta córeczka”
„wszystkich nas to czeka”
„złóżcie wdowie ode mnie, muszę
zdążyć na”
„a jednak po łacinie brzmiało uroczyściej”
„było, minęło”
„do widzenia pani”
„może by gdzieś na piwo”
„zadzwoń, pogadamy”
„czwórką albo dwunastką”
„ja tędy”
„my tam”

(Ludzie na moście, Warszawa 1986)
przepisał: STANISŁAW MANCEWICZ

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 07/2012