Konrad Skolarski gra Chopina dojrzale, mądrze i ze zrozumieniem

W żadnym momencie płyty „Konrad Skolarski plays Chopin” nie spada napięcie, a to przecież jest istotą muzyki.
Czyta się kilka minut
Konrad Skolarski, "Konrad Skolarski plays Chopin", Chopin University Press // materiały prasowe
Konrad Skolarski, "Konrad Skolarski plays Chopin", Chopin University Press // materiały prasowe

Dawno w nowym nagraniu takiego Chopina nie słyszałem! Nie dziwi więc, że pod koniec ubiegłego roku, mimo zbiorowych zachwytów nad gwiazdami Konkursu Chopinowskiego, płyta Konrada Skolarskiego bez trudu przyciągnęła uwagę, zdobywając też nominację do International Classical Music Awards.

Płyta „Konrad Skolarski plays Chopin”: zrozumienie i dojrzała mądrość

Skolarski przedstawia interpretacje przemyślane zarówno na planie ogólnym, jak i w szczegółach, wnika w budowę i znaczenie każdej frazy, posługuje się precyzyjną, retoryczną artykulacją osadzoną w klarownej architektonice utworów. 

Tempa spokojne, miejscami może nawet skłaniające się ku medytacji, pomagają uważnie śledzić bogactwo narracji. W żadnym też momencie tej płyty nie spada napięcie, a to przecież jest istotą muzyki.

Przyjrzyjmy się choćby którejś z dramatycznych Ballad (poza ich kompletem mamy też piękną Barkarolę i Poloneza-fantazję oraz trzy mazurki i preludium). Powolne części z II Ballady F-dur nie płyną like water, czego mamy zwyczaj oczekiwać (a Chopina irytowały Angielki, które go w ten sposób komplementowały), lecz zbudowane są ze wznoszących się i opadających fraz, z pytań i odpowiedzi, udzielanych z subtelnym rubato

By zbudować kontrast, część dramatyczna Presto con fuoco nie musi więc być skrajnie szybka: dla pianisty ważniejszy jest żar niż prędkość, co ukazuje dzięki czystości faktury – bez histerycznego krzyku, bez zamazywania, bez grzmiącego chaosu. I właśnie to pozwala odczuć całe wzburzenie tej części, z erupcjami pasaży lewej ręki, które jednak nie kryją wszystkiego, co poza nimi.

Podobnie w III Balladzie brzmią głosy w lewej ręce, która służy nie tylko do wypełniania harmonii, ale budowania muzycznych wypowiedzi. A wnikliwa coda kończąca IV Balladę! Zrozumienie i dojrzała mądrość – to właśnie to, czego Chopin naprawdę dzisiaj potrzebuje.

KONRAD SKOLARSKI PLAYS CHOPIN, Chopin University Press

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 05/2026