Reklama

Kłopotliwe Taj Mahal

Kłopotliwe Taj Mahal

18.10.2017
Czyta się kilka minut
Uznawane za jeden z siedmiu cudów świata mauzoleum, najwspanialszy pomnik wiecznej miłości i symbol Indii, nie zostało wpisane do przewodnika po turystycznych atrakcjach stanu Uttar Pradesh. Stanowe władze uważają, że jako wzniesione przez muzułmanów, Taj Mahal jest niewystarczająco indyjskie.
Książę William i księżna Kate podczas wizyty w Taj Mahal, kwiecień 2016 r. / Money Sharma / AP / East News
Książę William i księżna Kate podczas wizyty w Taj Mahal, kwiecień 2016 r. / Money Sharma / AP / East News
N

Na trzydziestu dwóch stronicach wydanego w październiku przewodnika stanowa minister turystyki Rita Bahuguna Joshi zachwala i namawia do odwiedzania miejscowych zabytków, w tym świątyń hinduskich i buddyjskich, ale nie wspomina słowem o Taj Mahal, choć to właśnie ono cieszy się od lat opinią największej turystycznej atrakcji Indii, odwiedzanej co roku przez ponad sześć milionów gości. Poruszenie, jakie wywołały wieści o pominięciu Taj Mahal zmusiły panią minister do wystosowania kategorycznego oświadczenia, w którym oznajmiła, że cieszące się światową sławą mauzoleum nie ma potrzebuje reklamy i zarzuty, że władze pominęły je celowo, są obraźliwe i śmieszne. W Indiach jednak mało kto w jej zapewnienia uwierzył.

Kłopotliwa kolebka

Rządy w Lucknow, stolicy stanu Uttar Pradesh, pani Joshi objęła wraz Yogim Adityanathem, dzisiejszym stanowym premierem, a...

9493

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]