Klasztory i węgielnica

Spalona ziemia (patrz Teatr Polski we Wrocławiu), fatalne decyzje personalne albo inicjatywy z góry skazane na klęskę, jak otrąbiony właśnie kwartalnik literacki „Napis” – tak często wyglądają efekty działań resortu kultury.
Czyta się kilka minut

W kwestii dziedzictwa bywa lepiej. 10 grudnia prezydent Andrzej Duda ogłosił uznanie czternastu kolejnych zabytków za Pomniki Historii. Była gala pod hasłem „100 Pomników Historii na 100-lecie odzyskania niepodległości”, choć zabytków wyróżnionych tym tytułem jest już 105. Ale nic to – ważne, że wybór przedni. Od kolegiaty i grodziska w Wiślicy, przez Stary Sącz z klasztorem klarysek, Przemyśl ze staromiejskimi kościołami i twierdzą, kolegiatę w Pułtusku, drewniany kościół pielgrzymkowy św. Anny w Olesnie i sienkiewiczowski Oblęgorek, po kościół św. Rocha, białostockie arcydzieło modernizmu autorstwa Oskara Sosnowskiego, i Stocznię Gdańską. Znalazł się też na liście neoklasyczny pałac w Dobrzycy, zaprojektowany przez Stanisława Zawadzkiego na nietypowym planie – wedle niektórych chodzi o masońską węgielnicę... Nareszcie pluralizm! ©℗

Czytaj także: Stanisław Mancewicz: O pisarstwie

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 52/2018