Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

O pisarstwie

O pisarstwie

17.12.2018
Czyta się kilka minut
Niewiele jest ciekawszych inicjatyw niźli polityczne dzieła o charakterze artystycznym. Stąd od dość dawna szperamy i dowiadujemy się o postępach ściśle partyjnej inicjatywy, sterowanej rzecz jasna centralnie, o nazwie Instytut Literatury.
P

Przedsiębiorstwo to się na razie rodzi. Powołano już jednak jego centralny organ prasowy, o nazwie „Napis”, właśnie się ukazujący. Jak zwykle niechcący wymyślono bardzo zgrabną nazwę, dobrze ilustrującą jakość planowej literatury sterowanej politycznie. Ani Instytut Literatury Instytutem Literackim nie będzie, ani „Napis” owym dawnym „Zapisem”, choć oczywiście będzie za PiS-em. To jasne. Bon mot jest średni, to prawda, ale za to nienaciągany.

Instytucje sterowane centralnie są przecież wyłącznie przystanią, teraz już chyba dla dziesiątego szeregu akolitów obecnej władzy, którzy z racji gruntownych ograniczeń nie załapali się na posady w elektrowniach, pegeerach, gazowniach czy w kopalniach. Trzeba im jednak zapewnić godne życie i posady za zasługi bądź krzywdy, których tyle w życiu doznali, że bez chusteczki tego nie razbierjosz. Słowem, nie byłoby o czym gadać, gdyby nie...

4068

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

wspomnianego organu prasowego należy odczytać inaczej? Mianowicie jako zakonspirowane zawołanie - "na PiS!" :) Autora pozdrawiam serdecznie i życzę Najlepszego na Święta.

Chętnie wpłacę dychę na bilet do Paryża dla szanownego Pana Felietonisty aby pooddychał trochę Europą. Tu u nas wyraźnie dusi się i cierpi. https://www.tygodnikpowszechny.pl/deser-154282

Rzecz to nieskomplikowana dla twórców Napisu, że trzeba uszczknąć z państwowego tortu i rozdać wiernym. Zasada, że jeśli coś mamy, co nie należy do nas to możemy to rozdać - jest znaną od czasów pierwszych anarchistów regułą dystrybucji dóbr społecznych. Oni mają, swoim rozdają, my się dopchamy to naszym oddamy. Nie będę czytać gniotów publikowanych przez Napis, bo nie mam czasu. Znam angielski, czytam New Yorkera.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]