Kim jesteś?

Przez kilka lat byłem w Poznaniu kapelanem wspólnot Wiary i Światła, tworzonych przez osoby niepełnosprawne, ich rodziny i przyjaciół. Wielu młodych ludzi opowiadało mi, że na początku obawiali się upośledzonych. Nie wiedzieli, jak nawiązać kontakt z osobami o zdeformowanych ciałach, które mówią niewyraźnie i wszystko robią wolniej.
Czyta się kilka minut

---ramka 334051|prawo|1---Bali się, że stracą czas, że będą musieli rezygnować ze swoich planów i radości na rzecz smutnego trwania z ludźmi, których cierpienie tak bardzo rzucało się w oczy. Później obawy mijały i zastępowało je poczucie obdarowania przez tych, którzy pozornie nie mogą nic zaoferować. Początkowy bezpieczny dystans zastępowało poczucie radosnej bliskości. Tworzące się relacje pozwalały na nowo oddzielić sprawy w życiu najważniejsze od mniej ważnych.

Podobny proces ilustruje przypowieść o Samarytaninie. Stanowi ona odpowiedź Pana Jezusa na pytanie, kto jest bliźnim, zadane przez uczonego w Prawie. Znawca Prawa pragnął posegregować ludzi na bliskich - godnych jego zainteresowania i innych, których może mijać obojętnie, nie będąc im nic dłużny. Chciał usprawiedliwić bierność i zachować dobre mniemanie o sobie w obliczu ludzi potrzebujących pomocy. Chrystus - jak to zwykł czynić - odpowiada na zupełnie innej płaszczyźnie. Przytacza historię kapłana, lewity i Samarytanina, z których każdy w drodze do Jerycha natknął się na leżącego przy drodze rannego. Opowieść kończy pytaniem, kto się okazał jego bliźnim. Jakby mówił: “Nie pytaj, kto jest twoim bliźnim, ale spytaj, kim ty jesteś".

Były generał dominikanów Timothy Radcliffe rozważając tę przypowieść zauważył, że jej istotą jest wezwanie do rezygnacji z bycia centrum świata, przeciwstawienie się tyranii ego panującej w środowiskach ludzi skazanych na wygodną samotność. Jeśli we wspólnotach “Wiary i Światła" możliwy jest proces wyzbywania się obawy o siebie, to dlatego, że centrum stanowi w nich osoba uboga, potrzebująca, a nie ten, kto przychodzi, by pomagać. “Ci, którzy zachowują swoją pierwotną tożsamość, to ci, którzy przechodzą dalej - kapłan i lewita. Zaprzepaszczają szansę odkrycia nowego wymiaru człowieczeństwa. Podążają dalej swoją drogą, zachowując stare ja". Samarytanin, który pospieszył z pomocą, został obdarowany nową tożsamością. Stał się bliźnim. “Idź, i ty czyń podobnie. Gdyż polecenie to, które Ja ci dzisiaj daję, nie przekracza twych możliwości i nie jest poza twoim zasięgiem". To nic, że nie jesteś teraz gotowy. Dorastanie do miana bliźniego to proces trwający całe życie. Jesteś uczniem Samarytanina, w którym “zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne"; który chce zalać winem i oliwą rany zadane ci przez zbójców: egoizm, pośpiech i prywatne mniemanie o tym, co dla ciebie dobre. Dzięki Niemu każdego dnia możesz bardziej stawać się bliźnim.

---ramka 334050|strona|1---

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 28/2004