Reklama

Kara

10.04.2007
Czyta się kilka minut
Kary mają się u nas dobrze. Jest tendencja do stałego ich zaostrzania, nie bacząc na to, że więźniów przybywa, a nie ma ich gdzie wsadzać. Wielu już dziś dysponuje w celi przestrzenią mniejszą, niż zezwala prawo. Karzemy nie tylko przestępców, ale też ludzi lekkomyślnych i zapominalskich. W zasadzie słusznie, byle nie mylić tych, co robią to umyślnie i stale, z tymi, którym zdarzyło się to wyjątkowo. Chcemy też karać młodzież. Nie bez racji, byle nie wylać tej młodzieży razem z kąpielą tej kary. Mam też dziwne wrażenie, że gdyby nie nasze członkostwo w UE, chyłkiem wróciłaby kara śmierci i zadomowiła się u nas na dobre.
K

Kościół przez wiele stuleci był zwolennikiem bardzo surowych kar. Pamiętamy, jak szybko i przykładnie karał różnych innowierców, heretyków, myślicieli, kobiety uznane za czarownice czy plemiona, które nie od razu chciały się nawrócić. Dopiero w ostatnich dziesięcioleciach, a zwłaszcza po Soborze Watykańskim II, na pierwszy plan wysunęło się miłosierdzie, a jego blask rozświetlił naszą wiarę.

Jesteśmy podobno najmocniej wierzącym narodem w Europie. Widać wiara wiarą, a kara karą.

Damnatio

Rzym starożytny też miał spory rejestr kar. Od poprzedzanej nieraz torturami śmierci, przez samobójstwo przedstawiane ofierze jako propozycja nie do odrzucenia, aż po wygnanie do jakiejś odległej prowincji czy na słabo zaludnioną wyspę. Była jeszcze kara podyktowana wyjątkową zawziętością władzy. Nazywała się damnatio memoriae...

2035

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]