Reklama

Kapryśna bogini

Kapryśna bogini

11.09.2005
Czyta się kilka minut
Znamy już książki-finalistki tegorocznej edycji nagrody Nike. Dwa portrety współczesnego świata, będące czymś znacznie więcej niż reportaż (Podróże z Herodotem Ryszarda Kapuścińskiego i Jadąc do Babadag Andrzeja Stasiuka), zbiory wierszy dwóch poetów, których dzieli niemal pół wieku (Wyjście Tadeusza Różewicza i Cała w piachu Dariusza Suski), wreszcie trzy książki powracające do tematu żydowskiego: imponujące odwagą reportażowe świadectwo Anny Bikont (My z Jedwabnego), proza Hanny Krall wskrzeszająca mikrokosmos pewnej lubelskiej kamienicy i biografię zapomnianej poetki (Wyjątkowo długa linia) oraz świetnie opowiedziana przez Ewę Kuryluk historia rodzinna, której bohaterem tytułowym jest... chomik (Goldi).
L

Literatura to jednak nie skok o tyczce i czegoś takiego jak najlepsza książka minionego roku jednoznacznie wskazać po prostu nie można. Coroczne spory wokół słuszności takiego a nie innego wyboru - ich temperatura pokazuje skądinąd rangę, jaką zyskała sobie nagroda Nike - dotyczą więc w istocie nie tyle wartości konkretnych dzieł, ile kryteriów, jakimi kieruje się jury, czy ważności pewnych zjawisk, są też dla krytykujących okazją do wyrażenia własnego sądu. Ja na przykład żałuję, i to bardzo, że na ogłoszonej w piątek liście nie znalazłem tytułu dla mnie w zeszłym roku najważniejszego: tomu Ryszarda Krynickiego “Kamień, szron". I że nie ma na niej wierszy Julii Hartwig, Krystyny Miłobędzkiej i Tomasza Różyckiego. Niemniej z ciekawością czekam na październikowy finał, pamiętając, że bogini zwycięstwa bywa kapryśna...

891

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]