Słusznie pisze ks. Grzegorz Ryś w tekście “Sumienie i historia" (“TP" nr 31/04), że przy okazji opublikowania najnowszego dzieła o Inkwizycji dały o sobie znać pytania o relacje między historią a teologią. Autor formułuje nawet nowy katalog pytań “skierowanych już nie do historyków, lecz do teologów". Jednakże “słuszna autonomia" historii (jak też pozostałych nauk) nie powinna przypisywać sobie prawa do odpowiedzi na pytania dotyczące właśnie “autonomii teologii". Autor dodaje: “Z faktami się nie dyskutuje". To prawda, ale nie można się zgodzić z opinią (raczej niezgodną z nauczaniem Magisterium), którą prowokująco wprowadza nadtytuł artykułu: “Czy Kościół, w którym pierwsze miejsce przysługuje represyjno-sądowej instytucji, jest jeszcze Kościołem Chrystusa?". Grzechy córek i synów Kościoła, nawet te najbardziej okrutne i odrażające, nie mogą sprawić, że Kościół przestanie być tym, czym jest. Właśnie na tym polega jeden z paradoksów Kościoła - Nierządnicy i Świętej, która “była bezbożna i nieczysta, teraz zostaje napełniona Duchem Świętym i prorokuje o przyszłości" (Orygenes). Dopóki bowiem Kościół znajduje się na ziemi, nie można go w pełni oczyścić, tak aby się okazało, że nie ma w nim żadnego bezbożnika ani grzesznika. Do początku żniw kąkol będzie rósł razem z pszenicą...
ZBIGNIEW GRYGORCEWICZ MIC (Lublin)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
Inne artykuły tego autora
W naszym serwisie nie ma jeszcze innych artykułów tego autora.














