Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Kaci, ofiary i cały świat

Kaci, ofiary i cały świat

09.12.2013
Czyta się kilka minut
Rozliczenia z nazizmem i komunizmem, a nawet z apartheidem i dyktaturami Ameryki Południowej doczekały się własnej dyscypliny naukowej. Jej wybitni badacze spotkali się podczas seminarium w Warszawie.
B

Badania nad mechanizmami tzw. sprawiedliwości okresu transformacji ­(transitional justice) na dobre ruszyły na przełomie lat 80. i 90., gdy komunizm w Europie Środkowo-Wschodniej odchodził na śmietnik historii.
„Sprawiedliwość transformacyjna” to szeroko pojęte rozliczenia odchodzących systemów totalitarnych dokonywane przez nową, demokratyczną władzę. Chodzi przy tym nie tylko o regulacje prawne – choćby sądzenie zbrodniarzy – ale także o zjawiska społeczne towarzyszące upadkowi reżimów. Obecnie ta dziedzina – zahaczająca o prawo, historię i nauki społeczne – obejmuje swym obszarem badania nad konsekwencjami upadków wszystkich XX-wiecznych dyktatur na świecie, w tym nad denazyfikacją i dekomunizacją, a także lustracją i dostępem do archiwów reżimowych, rehabilitacją więźniów politycznych czy zwrotem znacjonalizowanego mienia.
Tabliczka z napisem „morderca”
Badacze sprawiedliwości transformacyjnej spotkali się w Warszawie na międzynarodowej konferencji „Prawne ramy pamięci. Sprawiedliwość okresu transformacji w Europie Środkowej i Wschodniej” (27–29 listopada). Konferencja jest elementem rozpoczętego w 2011 r. projektu „Genealogie pamięci”, realizowanego przez Europejską Sieć Pamięć i Solidarność.
– „Genealogie pamięci” to jeden z tych ważnych projektów naukowych, które próbują zmierzyć się z problemem pamięci o totalitaryzmach ­Europy Środkowo-Wschodniej i okresie transformacji – mówiła, otwierając konferencję, wiceminister kultury Małgorzata Omilanowska. – Problem sprawiedliwości i związane z nim kwestie prawne są kluczowe dla zrozumienia wielu procesów zachodzących w krajach naszego regionu.
Czy w ogóle istnieje jeden model sprawiedliwości transformacyjnej dla krajów wychodzących z dyktatury? – Sytuacja każdego kraju jest inna. Ale są podobieństwa – twierdzi prof. Adam Czarnota, prawnik, wykładowca uczelni w Polsce, Australii i krajach Europy Zachodniej.
Profesor właśnie wrócił z Argentyny, która leczy rany po dyktaturze wojskowej z przełomu lat 70. i 80. Pokazuje zdjęcie, które zrobił podczas wizyty w Buenos Aires. Widać na nim żółtą tabliczkę z czarnym napisem, wiszącą na przydrożnym słupie. Głosi on, że w pobliskim domu mieszka „morderca”, czyli współpracownik dawnego reżimu wojskowego zamieszany w zbrodnie.
To dowód na to, co się dzieje, gdy sprawiedliwości w okresie transformacji brakuje – i ofiary biorą sprawy we własne ręce. Jak z tej perspektywy ocenia sprawiedliwość transformacyjną w Polsce? – Potrzebna jest jeszcze restytucja własności oraz rozliczenie karne przedstawicieli dawnego reżimu – uważa prof. Czarnota.
Symbole, a nie pieniądze
W centrum sprawiedliwości transformacyjnej badane są ofiary i oprawcy po upadku reżimu. Zdaniem badaczy, nie ma mowy o sprawiedliwości, dopóki ofiary nie zostaną zrehabilitowane, a państwo nie wyrówna im strat, które poniosły z rąk funkcjonariuszy dyktatury. Prof. Christiane Wilke z kanadyjskiego Carleton University przestrzegała w Warszawie, że sprawiedliwość, która nie została zakorzeniona w rządach prawa, może zostać wypaczona i przeistoczyć się w zemstę ofiar na oprawcach.
Z kolei prof. Mark Osiel z University of Iowa zwracał uwagę na sposób upamiętniania ofiar reżimów zastosowany przez Międzyamerykański Trybunał Praw Człowieka. Sąd ten, powstały w 1979 r. z siedzibą w Kostaryce, zajmuje się rozliczeniami reżimów w Ameryce Łacińskiej. – Trybunał stara się przywrócić pamięć o ofiarach poprzez odpowiednie orzeczenia sądowe. Wydaje nakazy rehabilitacji pamięci ofiar poprzez ich publiczne uhonorowanie oraz przeprosiny ze strony państwa. Nakazuje też zmiany w podręcznikach szkolnych – tłumaczy Osiel. – Być może Ameryka Łacińska dokonuje największego wysiłku, by zmienić zbiorową pamięć.
Amerykański profesor zwraca uwagę na jeszcze jedno: badania nad sprawiedliwością transformacyjną pokazują, że dawne ofiary uważają pomoc finansową za niewłaściwą, a czasem wręcz podejrzaną. Jego zdaniem znacznie lepsze jest symboliczne uhonorowanie ofiar.
Osiel to niekwestionowany ­autorytet w kwestii sprawiedliwości transformacyjnej. Autor kilku książek fundamentalnych dla tej dziedziny, doradzał prokuratorom w sprawie przeciw dyktatorowi Chile generałowi Augusto Pinochetowi oraz w kwestii osądzenia ludobójstwa w Rwandzie w 1994 r.
Generałowie do koszar?
Wśród badaczy są różnice co do tego, czy sądzenie dyktatorów, którzy oddali władzę – jak Pinochet czy Jaruzelski – jest właściwe. – Pamiętam światowe reakcje na zatrzymanie Pinocheta w Londynie na wniosek hiszpańskiego sędziego Baltasara Garzóna w związku z zarzutami zabójstwa i stosowania tortur. Nawet dawni dysydenci, tacy jak Adam Michnik, byli temu przeciwni. Bo to znaczy, że gdy oddasz władzę, to wiadomo, jaka będzie twoja przyszłość – dowodził Jiří Přibáň, czeski profesor z Cardiff University.
Prof. Adam Czarnota wspominał, jak w maju w Rangunie liderka birmańskiej opozycji, laureatka pokojowego Nobla Aung San Suu Kyi powiedziała mu, że nie chce junty generałów skazać, tylko odesłać do koszar.
Oczywiście – w czym zgodni byli uczestnicy konferencji – w każdym regionie świata rozliczenia z reżimem wyglądają inaczej. Zależą m.in. od tego, czy system upadł w wyniku krwawej rewolucji, poprzez pokojowe oddanie władzy, czy też – jak w przypadku Niemiec czy Japonii – był to efekt przegranej wojny. Ten ostatni przypadek prof. Czarnota nazywa „sprawiedliwością zwycięzcy” – bo to wygrane mocarstwa narzuciły swój porządek.
Zdaniem prof. Czarnoty w ogóle nie można mówić o sprawiedliwości transformacyjnej w krajach dawnego ZSRR, poza państwami bałtyckimi. – Nie przypadkiem w krajach, w których dochodziło do procesów sprawiedliwości transformacyjnej, zasadniczo dominują Kościoły chrześcijaństwa zachodniego – mówi.
Ukrainiec Jarosław Pasko z ­Państwowego Uniwersytetu w Doniecku przyznawał: – Na Ukrainie nie ma takiej woli społecznej. To wynik słabego społeczeństwa obywatelskiego. W naszym kraju nie ma struktury, która promowałaby odchodzenie od doświadczeń i sentymentów postsowieckich.
Polski model w Tunezji
Uczestnicy konferencji stawiają kraje naszego regionu za wzór dla państw przechodzących od dyktatury do demokracji. Wiceminister sprawiedliwości Wojciech Węgrzyn przekonywał, że rozliczenia w krajach byłego bloku wschodniego przyniosły mniej kosztów społecznych i gospodarczych w porównaniu z innymi państwami, choćby z Ameryki Łacińskiej.
W ostatnim czasie Polska stała się nawet swego rodzaju eksporterem wiedzy o „sprawiedliwości okresu transformacji”. Rok temu polskie organizacje pozarządowe wspierane przez MSZ zorganizowały szkolenia poświęcone zagadnieniom sprawiedliwości okresu transformacji dla Tunezyjczyków, którzy po Jaśminowej Rewolucji z przełomu 2010/11 r. próbują budować demokrację. 

ANDRZEJ STANKIEWICZ jest dziennikarzem „Rzeczpospolitej”.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz Onetu, wcześniej związany z redakcjami „Rzeczpospolitej”, „Newsweeka” i „Wprost”. Laureat wielu konkursów dziennikarskich, w tym zdobywca nagrody głównej SDP (2003 r.). W 2011...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]