Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Kabila kontra wszyscy

Kabila kontra wszyscy

05.03.2018
Czyta się kilka minut
ONZ zaliczyła walki w kongijskich prowincjach do kategorii „emergency” – tej samej, którą określa wojny w Syrii czy Jemenie. Katastrofa humanitarna grozi milionom ludzi.
W państwie ośmiokrotnie większym od Polski, którego duża część porasta las deszczowy, do wielu miejscowości można się dostać wyłącznie statkami. Oddalone od stolicy o tysiące kilometrów regiony na wschodzie kraju w praktyce pozostają odcięte. Na zdjęciu: poranne nabożeństwo podczas rejsu do Kinszasy, okolice miasta Bokondo, Demokratyczna Republika Konga, 2006 r.
N

Najpierw zauważono, że przestał występować publicznie, a gazety rzadziej drukują jego zdjęcia. Na tych nielicznych, które pokazywano, wyglądał na nieobecnego. Wyraźnie się roztył. Potem widywano go też, jak jeździ po Kinszasie moto­cyklem – incognito, nocami, wte i wewte, najwyraźniej bez celu. Mówiono: prezydent myśli, prezydent się zastanawia.

Josephowi Kabili, 45-letniemu wówczas przywódcy Demokratycznej Republiki Konga – bo to o nim mowa – kończyła się wtedy druga, ostatnia dozwolona prawem kadencja. Może w ogóle nie rozważałby rozpisania wyborów, gdyby nie wydarzenia w innym kraju Afryki, Gambii, gdzie ociągającemu się z oddaniem władzy prezydentowi sąsiednie kraje zagroziły ostatecznie wojną. W końcu – nie wiadomo, czy podczas któregoś z motocyklowych rajdów, czy w zaciszu własnej rezydencji – zdecydował. Odda władzę. Ale dopiero za rok.

Działo się to 14...

16240

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]