Jego królestwo

Mówił o sobie, że jest robotnikiem sztuki. Jeszcze niedawno, podczas hucznego sylwestra w gronie przyjaciół, potrafił wymknąć się do pracowni i malować niebo. Bo Edward Dwurnik był wielkim...

Reklama

Jego królestwo

Jego królestwo

05.11.2018
Czyta się kilka minut
Mówił o sobie, że jest robotnikiem sztuki. Jeszcze niedawno, podczas hucznego sylwestra w gronie przyjaciół, potrafił wymknąć się do pracowni i malować niebo. Bo Edward Dwurnik był wielkim romantykiem. Zmarł 28 października.
MACIEJ PLEWIŃSKI
N

Najprościej napisać: twardy realista, portrecista Polski i Polaków. Malarz miast i miasteczek oraz polskiej „gęby”. W tysiącach obrazów i rysunków zilustrował naszą architekturę i pejzaż, historię oraz narodowe przywary. Śmiał się z nich, ale bez złośliwości. Raczej ze zrozumieniem, nawet współczuciem, choć bez litości. Twórczość i bohater Edwarda Dwurnika wyrastają z rzeczywistości – z ulicy, rodzinnego domu, prywatnej inicjatywy, budki z piwem, telewizora, podmiejskiej kolejki.

Dawał nam obraz społeczeństwa PRL-u. Szczery, bez uwikłania w propagandę. Od zawsze chłonął otaczającą rzeczywistość, ładował nią akumulatory, karmił się codziennością. Przeglądamy się w jego obrazach jak w lustrze. Tłumaczymy sobie, że to krzywe zwierciadło, a w krzywym odbiciu jacyś inni – nigdy my, a przecież to my wszyscy, odarci z iluzji.

Codzienna nawalanka

Chłopak z prostej...

15891

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]