Reklama

Jak smak wodzi nas za nos

Jak smak wodzi nas za nos

23.12.2016
Czyta się kilka minut
Rozmowy o tym, co lubimy, a czego byśmy pod żadnym pozorem nie tknęli, otwierają nam drzwi do rozumienia światopoglądów, wierzeń i społecznych przemian.
Fot. H. Kubler wg Juliusza Kossaka / Tygodnik ilustrowany 1860-1870 / Domena publiczna // pgnimg.com
P

Pamiętam doskonale babcine obiady; porządne, mieszczańskie, zawsze z trzech dań – takie, jakich dziś w tygodniu już się nie jada, a których przyrządzanie w dobie komunistycznego reżimu musiało kosztować moją babcię niemało ekwilibrystyki. Zupa była w nich punktem obowiązkowym; kto nie zjadł znienawidzonego krupniku, nie dostawał deseru – takie były reguły wymyślone przez dziadka, które ja uważałam za niesprawiedliwe, bo sam dziadek żywił do różnych potraw głębokie awersje. Sałaty nie tykał, bo „nie był królikiem”, ryż jadał tylko w niedyspozycji, a herbatę earl grey uważał za „jakieś wymysły”. Na ciekawskie pytania wnuczek: „A dlaczego dziadek nie lubi?” – odpowiadał, że o gustach się nie dyskutuje, która to sentencja w moim dziecięcym mózgu (być może ze względu na przezroczysty, pęczniejący w żołądku smak krupniku) zapalała czerwoną lampkę sprzeciwu.
Smak, jakkolwiek mój...

10493

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]