Jak nas widzą

Polska wróciła na pierwsze strony światowej prasy, choć bynajmniej nie w sposób zapewniający nam promocję.
Czyta się kilka minut
 / THE WALL STREET JOURNAL
/ THE WALL STREET JOURNAL

Zagraniczne reakcje na przepchnięcie przez parlament ustaw o sądownictwie i prezydenckie weto układały się jednak zgodnie z dotychczasowymi sympatiami wobec tego, co się dzieje nad Wisłą od półtora roku. Amerykański MSZ, podobnie jak robił to za Baracka Obamy, gdy chodziło o zmiany w Trybunale Konstytucyjnym, wyraził zaniepokojenie i ogłosił, że „przegłosowana ustawa podważa niezależność sędziowską i osłabia praworządność”. To było, wbrew pozorom, bardzo surowe stanowisko: kiedy rząd USA otwarcie „wyraża zaniepokojenie”, to znaczy, że wyczerpały się ścieżki dyplomatyczne. Jeszcze przed wetem prezydenta o sytuację w Polsce martwiły się też Bruksela, Berlin i Londyn, w obronie rządu PiS wystąpił natomiast Viktor Orbán, który grzmiał, iż Węgry będą walczyć z „inkwizycyjną kampanią, jaką przeciwko Polsce prowadzi UE”. W trakcie kryzysu, który relacjonowały także media biznesowe, osłabiał się złoty; notowania polskiej waluty poprawiły się po prezydenckim wecie. ©℗


Zamach na sądy – czytaj i udostępniaj specjalny, bezpłatny serwis „Tygodnika Powszechnego” >>>

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 31/2017