Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Jak dyskutować

Jak dyskutować

04.07.2017
Czyta się kilka minut
Tomasz Lis i Mateusz Kijowski boleśnie sparzyli sobie ręce, gdy kliknęli „enter”, wysyłając w sieć połajanki na temat niestosowności reklam, jakie zobaczyli na prawackich portalach.
B

Była to bowiem tzw. reklama kontekstowa, zależna nie od wydawcy, tylko od tego, co dany użytkownik wcześniej sam oglądał. Tak więc Polacy dowiedzieli się stanowczo zbyt wiele o tym, co ich samych interesowało wcześniej w sieci. Moim zdaniem ta cenna ofiara nie została jednak złożona na marne – wielu z nas baczniej przygląda się teraz okienkom wyskakującym między newsami i może nie tak ochoczo chce się dzielić ich treścią. Tajemnica spowiedzi świętej, tajemnica lekarska i tajemnica reklamy kontekstowej – to nasze prawa i jeśli będzie trzeba, będziemy ich bronić w Watykanie, Strasburgu i Dolinie Krzemowej.

Ja jednak – ze względu na cechujący felietonistów ekshibicjonizm – opowiem o reklamie kontekstowej, która mi się niedawno objawiła. Wynikła ona zapewne z mojego masochistycznego upodobania do śledzenia twórczości publicystycznej Ryszarda Makowskiego, Waldemara Łysiaka i...

4800

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

W ramach solidarności klasowej pani Dziewit-Meller trzyma stronę arabskich chłopaków, którzy bynajmniej nie wykazują objawów niedożywienia a nawet zwykle mają przy sobie sporą gotówkę ( bilet do Europy to koszt kilku a nierzadko kilkunastu tysięcy euro ). Czyli, że nasza klasa średnia trzyma sztamę z tamtejszą klasą średnią. Gdyby pani Dziewit-Meller trzymała sztamę z niedożywionymi dziećmi z Sudanu Południowego to byłby swoisty mezalians. Pani Dziewit-Meller nie ma się czego wstydzić a nawet może być dumna ze swojej postawy. Ukochany na lewicy premier Justin Trudeau też się zachował poprawnie i nie zaprosił do swojego kraju głodnych "Czarnuchów" z Sudanu ale zgodnie z obowiązującą na salonach modą ściągnął do Kanady kilkadziesiąt rodzin syryjskich. Nawet ojciec Oszajca podziwiał premiera Kanady niedawno tu na łamach za ten heroiczny wyczyn ( który Justina osobiście nie kosztował nawet jednego kanadyjskiego dolara ). I wszystko byłoby fajnie gdyby nie te sępy ( jak najbardziej prawdziwe, nie metaforyczne ), które krążą nad dziećmi w Sudanie. Ponieważ staram się dokonywać uczciwych, sprawiedliwych ocen ( nie twierdzę, że zawsze mi to wychodzi ) więc nie omieszkam wezwać prezesa aby wezwał panią premier Szydło do zdecydowanego wsparcia dla polskich organizacji charytatywnych operujących na terenie Sudanu Południowego. Nie oczekuję utworzenia obozów dla uchodźców sudańskich w Polsce ale o prowadzone z rozmachem działania, których efektem będzie zatrzymanie katastrofy humanitarnej w Sudanie Południowym. Trzeba tam pilnie dostarczyć jedzenie. Tylko tyle i aż tyle.

Plainduncan, masz rację! Bezsensem jest tworzenie w Europie kolejnych obozów dla uchodźców i przyjmowanie setek tysięcy imigrantów. Skutki społeczne i polityczne takich działań są katastrofalne. Bogate społeczeństwa mają moralny obowiązek pomóc krajom zagrożonym wojną czy katastrofą naturalną. Posiadają dostateczne środki, by podjąć działania pokojowe i humanitarne. Niehumanitarne jest bowiem pozbawianie ludzi ich dziedzictwa, ziemi, prawa do samostanowienia. Czasami ucieczka z takiej wyklętej ziemi jest jedynym wyjściem, ale międzynarodowa społeczność, szczególnie Zachód ponosi zbiorową odpowiedzialność za tragiczne położenie krajów trzeciego świata i toczące się tam konflikty zbrojne. Co oferuje np. Europa zachodnia uchodźcy? Przymus asymilacji, poniżenie i wykluczenie? Konsumpcyjny, odarty z wartości, styl życia? Polacy boleśnie doświadczyli na własnej skórze, jak jest traktowany obywatel drugiej kategorii w zamożnym społeczeństwie. Dla wielu polityków imigrant jest tylko zakładnikiem ich politycznego programu, nie dostrzegają w nim człowieka godnego szacunku czy troski.

Nie można wszakże traktować Sudańczyków jako ludzi gorszej kategorii. Szczerze mam nadzieję, że polski rząd zaangażuje się w poważną pomoc dla Sudanu Południowego. Póki co ludzie dobrej woli mogą wesprzeć dzieci z Sudanu wpłacając na konta bankowe podane przez redaktora Żyłę jakiś grosz.......... Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej prowadzi zbiórkę na konto o numerze 18 1140 1010 0000 5228 6800 1001 – z dopiskiem: „Sudan”. Koszt zestawu pożywienia dla dziecka poniżej piątego roku życia, który może uchronić je przed śmiercią z wygłodzenia, wynosi 65 zł. W regionie pomaga też Polska Akcja Humanitarna. Numer konta: 91 1060 0076 0000 3310 0015 4960 – z dopiskiem „Sudan Południowy”.

No dobra, już uspokoiliście Państwo swe prawdziwie polskie, katolickie sumienia. Możecie spać spokojnie.

Telewizja reżimowa ostatnio dużo mówi o Sudanie Południowym. To dobry znak. Mam nadzieję, że wkrótce pójdzie znaczące finansowe wsparcie z Polski dla sudańskich dzieci. Melchior, wiem że też się cieszysz. Dzieci z Sudanu też leżą ci na sercu choć może nie masz w tej kwestii podpowiedzi co robić z TVN.

Proponuję, rób mi Szanowny aktualną informację (przekaz dnia?), z doniesieniami różnych telewizji na aktualne tematy. Bo ja nie za bardzo jestem z nimi zaznajomiony. No i koniecznie proszę o instrukcję jak te informacje mam rozumieć. Oczywiście zgodnie z aktualną linią partii. Bez żadnych odchyleń. No i tak twe prawdziwie katolicko - narodowo - polskie sumienie nie ucierpiało za nadto (tylko zdecyduj, proszę, o którą sektę opierać się będziesz: rydzykową, smoleńską, chrystusowokrólewską?) A może inną wybierz).

Dlaczego w czasie stanu wojennego Europa , Ameryka i Australia przyjmowały Polaków ubiegających się o azyl? Powinni przesyłać do Polski wsparcie finansowe i żywność....pomagać na miejscu?

Dlaczego w czasie stanu wojennego Europa , Ameryka i Australia przyjmowały Polaków ubiegających się o azyl? Powinni przesyłać do Polski wsparcie finansowe i żywność....pomagać na miejscu?

Jak podają oficjalne źródła, obecnie w Niemczech przebywa 160 tysięcy Afgańczyków. Większość z nich to młodzi mężczyźni, o których nikt nic nie wie. Niemcy chętnie wysłali by ich z powrotem do Afganistanu. I tu rzecz zabawna: chłopcy bronią się przed deportacją twierdząc, że są talibami i po powrocie do ojczyzny grozi im kara śmierci. Z Polakami - jak sądzę - Europa takich kłopotów nie miała.

Celna diagnoza ;p No i jest jeszcze coś, pewnych kwestii po prostu logicznie nie da się obronić, a innych z kolei nie da się określić jednoznacznie. Każdy kto stawia temat uchodźców w kategoriach "zero, jedynkowych" jest dla mnie albo kłamcą/manipulatorem, albo idiotą.

Jeśli komentującym zależy na poprawie sytuacji w Sudanie, Syrii i każdym innym miejscu na Zemi - niech z własnych pieniędzy wesprą organizacje charytatywne niosące pomoc. Kilkadziesiat złotych poprawi sytuację tych ludzi w znacznie większym stopniu niż wydumane komentarze- jak pomagać. Robię tak od dawna i uczę tego moje dzieci. Nie czekajmy na dzialania rządów - to zgrabna wymówka, aby usprawiedliwić własną bierność.

Poklask zdobyty erystycznym zabiegiem jest niestety często efektowniejszy, i co gorsza efektywniejszy, niż rzeczowa i konstruktywna, ergo nudna, dyskusja. Argumenty ad personam, sygnalizują niekoniecznie dobre zamiary mówcy. Owy zamiar to wygranie potyczek słownych w oczach audytorium. Nierzadko amatorzy w danym przedmiocie, w sposób domniemany przypisują sobie autorytet eksperta i stają w szranki na epitety dostarczając wygodne sobie statystyki podane bez kontekstu. Taka pseudo-pyskówka kończy się przegraną przeciętnego widza, który ma jeszcze bardziej niejasne pojęcie problemu. Oto po obejrzeniu tych "peror" czuję się uboższy o stracony czas. Ben Shapiro podjął bezwzględną werbalną krucjatę używając argumentów wyrzuconych z dotkliwością i prędkością kul wystrzeliwanych ze wspomnianego assualt rifle. Ilość nad jakość. Naprzeciw redaktor, który karierę zrobił w prasie bulwarowej i występował w kilku muzycznych show jako juror. Zapewne czerpał z tej pracy bezcenne doświadczenie i wiedzę, którą może spożytkować zajmując stronę w wielu poważnych dyskusjach. Tylko po co te kartki i słuchawka w uchu. Pewnie tak wygląda dyskusja o imigrantach. Przecież wszyscy są tacy sami, skąd by nie przybyli, wierzą w to samo i mają takie same zamiary. Albo przyjąć wszystkich, albo nikogo. Nie podjąć żadnego trudu, bo to nas nie dotyczy. Nie zastanawiać się nad źródłami problemów we Francji i Niemczech. Bo przecież w Polsce nie ma chleba i pracy brakuje. Nie można pomóc i wymagać. Bo nam nie może być gorzej niż im. Bo moralność i przyzwoitość obowiązuje jak nas na nie stać.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]