Reklama

Izrael: podpalono Kościół Rozmnożenia Chleba

Izrael: podpalono Kościół Rozmnożenia Chleba

18.06.2015
Czyta się kilka minut
Na dzisiejszych zdjęciach widać zwęglone podłogi i wypalone wnętrze. I napisane po hebrajsku hasła: "Poganie!".
Tabgha. Czerwiec, 2015 r. Fot: MENAHEM KAHANA/AFP/EAST NEWS
S

Stoimy na dachu Wieczernika wpatrując w widok miasta, gdy nagle obok zatrzymuje się grupa chłopców z religijnej podstawówki.

Nauczyciel, z długą brodą i włóczkową kipą gdzieś odszedł, a dzieciaki zaczynają odgrażać się w kierunku kopuły sąsiedniej Bazyliki Zaśnięcia NMP:

- Głupi chrześcijanie, nic tu po was, to nasza ziemia - mówią.

- Czemu tak mówicie, przecież mają prawo tu być – nie wytrzymuję i wtrącam.

- To ziemia żydów! – mówi najbardziej rezolutny.

- Chrześcijanie też byli tu od bardzo dawna – tłumaczę.

- Ale Jeszu się ochrzcił i zdradził wiarę – dodaje inny.

- Jego uczniowie byli Żydami i jako Żydzi założyli tu sobie miejsce spotkań i modlitwy, są tu od dwóch tysięcy lat - wyjaśniam.

Buntują się, ale słuchają i dalej toczą spór. Kątem oka widzę jednak, że wraca nauczyciel.

- Zmywamy się – szepczę współtwarzyszom. Ostatnie czego chcę, to konfrontacja z ich nauczycielem.

Niedawna scena z dachu Wieczernika przypomniała mi się, kiedy dziś rano czytałam o spaleniu kościoła Rozmnożenia Chleba i Ryb w Tabgha nad Jeziorem Galilejskim.

Prosty, z jasnego kamienia kościół postawiono w XX wieku w miejscu, gdzie odnaleziono ślady po starożytnej bazylice. Konkretnie wielką połać bizantyjskiej mozaiki, charakterystyczną, bo przedstawiającą chleby i ryby.

Na dzisiejszych zdjęciach widać zwęglone podłogi i wypalone wnętrze. I napisane po hebrajsku hasła: "Poganie!".

Nie pierwszy raz się to zdarza, choć chyba pierwszy zniszczenia są tak poważne i w tak kluczowym dla chrześcijan i pielgrzymów ze świata miejscu.

Podpalacze prawdopodobnie rekrutują się z religijno-nacjonalistycznych grup. Ale inni Izraelczycy też niewiele wiedzą o chrześcijaństwie. Może jak chłopcy z religijnej podstawówki, nie rozumieją, co kościoły robią tak blisko nich.

Że były tu tysiące lat temu i są też ważnym dziedzictwem tej ziemi. Hana Bendkowski, z którą rozmawiam, sama niewiele o chrześcijaństwie wiedziała, dziś zaś uczy innych.

Zuzanna Radzik


 

"Wśród Żydów lęk przed tym, że ktoś będzie próbował Cię nawrócić wciąż jest bardzo silny".

 

Zuzanna Radzik: Co przeciętny Izraelczyk wie o chrześcijaństwie?

Hana Bendkowski: Niewiele i raczej nie kojarzy mu się ono dobrze. Sama nie wiedziałam nic o chrześcijaństwie do czasu, kiedy skończyłam liceum. Pochodzę z religijnej żydowskiej rodziny. Studiując historię i musiałam zaliczyć zajęcia o Nowym Testamencie, ponieważ to ważny tekst dla europejskiej kultury i religii. Pogłębiając swoją wiedzę na ten temat zdałam sobie sprawę, że chcę mieć udział w tym co się dzieje dziś, a nie tylko w poznawaniu przeszłości. Tak znalazłam się w Jerozolimskim Centrum Relacji Chrześcijańsko-Żydowskich, założonym dziesięć lat temu przez zmarłego niedawno Daniela Rossinga. Naszym celem jest promowanie dialogu między lokalnymi chrześcijanami i izraelskimi żydami w kontekście Ziemi Świętej. Tutaj ta relacja jest inna, choćby pod względem tego kto jest mniejszością a kto większością.

Jakie są zatem relacje między chrześcijanami a żydami w Ziemi Świętej?

W Izraelu bardzo skomplikowane. Mierzymy się w Ziemi Świętej z czterema wyzwaniami. Świadomie używam terminu Ziemia Święta, bo on włącza również Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu i całą Jerozolimę. Te wyzwania wiążą się z relacjami mniejszości z większością, teologią, historią i konfliktem.

Zacznijmy od relacji między mniejszością a większością. W tym przypadku chrześcijanie są mniejszością, stanowiąc nieco ponad 2% społeczeństwa?

Tyle, że Żydzi widzą siebie jako mniejszość. Mniejszość na Bliskim Wschodzie pośród krajów arabskich. Mamy również długą historię bycia mniejszością i czucia się ofiarami. Więc nawet będąc większością, czujemy się mniejszością. Palestyńscy chrześcijanie, również ci mieszkający w Jerozolimie, czują się podwójną mniejszością: chrześcijan pośród muzułmanów i Arabów pośród Żydów. Oni patrzą na nas jako na większość. My zaś na nich jako na większość, a na siebie jako na mniejszość. Jeśli czujesz się ofiarą, zwykle oczekujesz od innego, że będzie z Tobą sympatyzował. A tu obie strony nie chcą zaakceptować tego, że ta druga też uważa się za ofiarę. 


A w jaki sposób na sytuację wpływa teologia?

No właśnie, nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że Żydzi mają z chrześcijanami problem teologiczny. Majmonides wyraził się dość jasno i nie znajdziesz wielu rabinów, którzy mu się przeciwstawią. Ciekawe, że zupełnie świeccy ludzie, których spotykam, nie wiedzą nic o religii, ale to wiedzą. Nie będą wiedzieli nic więcej niż to, że chrześcijaństwo do idolatria. Spotkasz młodych ludzi, którzy nic nie wiedzą o religii i prawie religijnym, ale do kościoła nie wejdą właśnie dlatego.

Według mnie jest pewną arogancją myśleć w ten sposób o chrześcijanach. Mówią, że ikony i figury to poganizm i idolatria, a nie wiedzą nawet co to ten poganizm. Tyle, że brzmi bardzo negatywnie.

Na ten brak zrozumienia ma pewnie wpływ trudnią historia.

Faktycznie, mamy bardzo trudną historię. Dźwigamy ciężar doświadczenia prześladowań i Zagłady. Antysemityzm miał swój rys chrześcijański, a tradycyjny antysemityzm wciąż istnieje. Wśród Żydów lęk przed tym, że ktoś będzie próbował Cię nawrócić wciąż jest bardzo silny. Zdaża mi się, że po spotkaniu z chrześcijanami ktoś skomentuje: jasne że był dla nas miły, przecież chce nas nawrócić. To jak jakiś podstawowy instynkt.

Ale to pewnie dotyczy najstarszych, tych którzy mogli mieć własne negatywne doświadczenia?

Ciekawe jest, że starsze pokolenie znało czasem jakichś chrześcijan, zanim wyemigrowało do Izraela, więc wiedzą, że to normalni ludzie. Ale młode pokolenia, które wychowały się w Izraelu, nie wiedzą nic o chrześcijaństwie. To czego uczymy się w szkole, to żydowska historia, a tam jest niewiele miłych rzeczy o chrześcijanach. To co wiedzą to prześladowania, krucjaty, wygnanie i Zagłada. Uczysz się tego w szkole, a jednocześnie nie znasz żadnych chrześcijan, ani Europejczyków ani Arabów, więc skąd miałbyś mieć ich pozytywny obraz.

A na studiach i w dorosłym życiu? Może wtedy się czegoś dowiadują?

Kursach dla przewodników wycieczek. To poziom niższy niż uniwersytecki. Nawet nie próbuję czytać z moimi studentami tekstów. Ludzie nic nie wiedzą, bo nie chcą. To ideologiczna ignorancja. Nie chcemy się uczyć o chrześcijanach po tym wszystkim co nam zrobili. I to zwłaszcza młodzi wyrośli w tej niewiedzy.

Jest aż tak źle?

Zrobiliśmy w 2009 roku badanie, z którego wyszło, że im jesteś młodszy tym gorsze masz nastawienie. Tych, którzy przybyli tu z Europy z bolesnymi doświadczeniami zaznanymi z powodu chrześcijan można zrozumieć. Ale co z tymi z Maroka, Jemenu i Etiopii, którzy przyjęli podobną narrację? Jeśli jest miejsce, gdzie chrześcijanie nie prześladowali Żydów, to jest to Etiopia. Niestety jak wspominałam pośród młodych ludzi rośnie antagonizm wobec chrześcijan.

Co można z tym zrobić?

Można oczywiście znaleźć jakieś przestrzenie. Sama szkolę przewodników wycieczek, choć spotykam się z oporem. Ludzie bywają niezadowoleni, ale muszą tam siedzieć, bo to część kursu. Mówią, że nie dotkną Nowego Testamentu, to proponuję, żeby obejrzeli choć film. Bez jego podstawowej znajomości nie zdadzą egzaminu. Uczę też w programach przed i po armii. Ludzie też niekoniecznie chcą, ale jeśli kierownik studiów zdecyduje, muszą tam być. Również w armii już wiedzą, że muszą wiedzieć coś o chrześcijanach. Np. na kursie oficerskim, w oddziałach które działają na Zachodnim Brzegu lub na kursie o Jerozolimie. Z policją… Wystarczy, że jedna osoba otworzy drzwi.

Czy chrześcijanie w Izraelu żyją obok społeczeństwa, nie są w nim widoczni?

Są też tacy, którzy są bardzo zintegrowani z izraelskim społeczeństwem,  będąc chrześcijanami. Oni ostatnio mocno wpływają na demografię chrześcijan, na relacje chrześcijańsko-żydowskie i na priorytety kościołów. To choćby imigranccy robotnicy, uchodźcy i pochodzący z Rosji Izraelczycy. Zatem łaciński patriarcha kiedyś miał pod opieką 25 tys. arabskich katolików w Izraelu, teraz ma 70 tys. Filipińczyków i Hindusów i musi otworzyć parafie, zorganizować opiekę duchową, sprowadzić księży którzy będą służyć tym wspólnotom. Podczas liturgii w świętych miejscach musi się liczyć z tym, że przyjdą nie tylko Arabowie. To kompletnie zmienia jego priorytety. Mamy też Erytrejczyków, którzy są uchodźcami, i choć są pozbawieni prawnego statusu w Izraelu, są częścią rzeczywistości i mają własne kościoły.

Z tych wymienionych grup, to Izraelczycy pochodzący z Rosji są najbardziej zintegrowani z większościowym społeczeństwem izraelskim.

Oni emigrowali do Izraela w ciągu ostatnich 20 lat. Przyjechali często nie będąc religijni, ale stali się chrześcijanami i żyją między nami, idą do wojska, szkół. Teraz każdy ma jakąś interakcję z chrześcijaninem, ale taką konfundującą bo ten chrześcijanin zachowuje się jak Żyd, obchodzi żydowskie i chrześcijańskie święta i wierzy w Jezusa. Zajęło 10 lat zanim ujawiniły się ich religijne zainteresowania. Na początku wszyscy byli ateistami, teraz kiedy spotykam uczniów lub studentów na pytanie czy znają jakichś chrześcijan odpowiadają, że mieli jakichś w armii czy w szkole. To coś nieznanego 10 lat temu. Kościoły muszą przystosować się do nowej rzeczywistości. To zmienia też twój stosunek do chrześcijan, bo to nie tylko Arabowie i Europejczycy, ale też Twoi sąsiedzi i koledzy  z armii. Filipińczycy też zaczną w którymś momencie wstępować do armii, zostaną i dostaną prawo pobytu. Koncepcja tego, co to znaczy być miejscowym chrześcijaninem ulega zmianie.

Czyli to nie jest wyzwanie tylko dla kościołów, ale coraz bardziej dla społeczeństwa?

To coraz bardziej wyzwanie i dla Izraelczyków, bo choćby religijna rodzina żydowska teraz może mieć pomoc domową, która jest religijną chrześcijanką, i która nosi krzyżyk, czy medalik z Matką Boską i idzie w niedzielę do kościoła.

Hana Bendkowski jest dyrektorką programową Jerozolimskiego Centrum Relacji Chrześcijańsko-Żydowskich. Religioznawczyni, zaangażowana w relacje chrześcijańsko-żydowskie.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Teolożka i publicystka a od listopada 2020 r. felietonistka „Tygodnika Powszechnego”. Zajmuje się dialogiem chrześcijańsko-żydowskim oraz teologią feministyczną. Studiowała na Papieskim...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Wszystko kiedyś wraca. To jak traktujemy innych - może do nas powrócić z zamianą ról. Kto w Europie wie jak chrześcijanie (czy pseudo-chrześcijanie) w Państwie Kościelnym traktowali Żydów? Tego się nie naucza w na lekcjach religii, a szkoda - byłoby mniej niedomówień i więcej zrozumienia! Uzmysłowić należy sobie, że chrześcijaństwo źle się Żydom kojarzy. ZAGŁADA NASTĄPIŁA W CENTRUM CHRZEŚCIJAŃSKIEJ EUROPY od narodu którego stosunek do Żydów był przez wieki kształtowany przez katolicki i protestancki kler. Od wyznawców tej religii spotykało ich na przestrzeni ostatnich 2 tys. lat wiele złego! Ile SYNAGOG spłonęło od Hiszpanii po Rosję? - SETKI! To paradoksalne, ale więcej dobrego spotkało Żydów od muzułmanów szczególnie po wygnaniu ich z katolickiej Hiszpanii. Z CHRYSTUSA KTÓRY DO KOŃCA ŻYCIA BYŁ ŻYDEM i chodził do synagogi chrześcijanie stworzyli w myśl ideologii Pawła, twórcę ponad państwowej religii Cesarstwa Rzymskiego. Jego następcy po przejęciu od Żydów ideologii, modlitw i literatury postanowili ich zepchnąć na margines - tak aby nie stanowili konkurencji dla nowej wiary. Wpływowe pismo wydawane w Rzymie La Civilta Cattolica od 1850 prowadziło kampanię antyżydowską mimowolnie przygotowując tym samym ideologiczny grunt pod rasistowskie ustawy norymberskie z 1935 r. TO W PAŃSTWIE KOŚCIELNYM (756-1870) jeszcze w IXX wieku ŻYDZI ZMUSZANI BYLI DO NOSZENIA ŻÓŁTYCH ODZNAK – od 600 lat! i mieszkania w Getcie na opuszczanie którego musieli mieć specjalną zgodę. W tak zwanych DOMACH KATECHUMENÓW szantażem i porwaniami dzieci przez papieską policję masowo zmuszano Żydów do przechodzenia na chrześcijaństwo. Jeszcze w latach 1814-1818 policja siłą pod ochroną nocy dostarczyła do Domu Katechumenów 20 Żydówek i 27 żydowskich dzieci. W Rzymie taki przybytek istniał od 1543 roku założony przez Pawła III. Znamienny jest przypadek PORWANIA 6 LETNIEGO EDGARA MORTARO 1858 r w Bolonii przez Papieską policję. Inkwizycja porywa chłopca z żydowskiego domu i dostarcza go do Watykanu (bo podobno służąca wbrew rodzicom pokropiła go wodą aby go ochrzcić– TO WYSTARCZYŁO) Papież odmówił wydania chłopca rodzinie pomimo protestów całego cywilizowanego świata! Edgara nigdy nie oddano rodzicom. Żydzi w Państwie Kościelnym nie mogli świadczyć w sprawach cywilnych bo ich zeznania wg kleru były niewiarygodne. Kiedy w 1850 książę Leopold II chciał zaakceptować emancypacja Żydów Papież Pius IX nazwał ten pomysł - prawdziwą zbrodnią! W 1864 roku Pius IX ogłosił Syllabus wraz z encykliką Quanta cura. (czego należy się wystrzegać!) W lipcu 1870 roku Sobór przyjmuje dogmat o nieomylności Papieża, a już we wrześniu 1870 r ostatecznie upada państwo kościelne, a Rzym staje się stolica państwa włoskiego. W 1871 roku już nieomylny katolicki Papież ostro potępia rzymskich Żydów nazywając ich psami! CZY NA TYM POLEGAŁA CHRZEŚCIJAŃSKA MIŁOŚĆ I TOLERANCJA? Podobnie uważali Protestanci - w wydanej w 1543 roku rozprawie "O Żydach i ich kłamstwach" LUTER porównał Żydów do plagi obrzydliwego robactwa! Jak blisko stad do hitlerowskiej propagandy na plakatach – ”Żydzi wszy tyfus plamisty”! Skoro tak myśleli dostojnicy kościołów chrześcijańskich to co myślał prosty i niewykształcony lud i jaką to wolność zapewniały wówczas kraje chrześcijańskie swoim mieszkańcom - kierując się katolicką moralnością - jak wszędzie głosiły? To kościół był przeciw równouprawnieniu Żydów i stał na stanowisku iż kontakt z nimi grozi skażeniem całej społeczności. (Cóż - jako nieliczni w tamtych czasach Żydzi umieli czytać pisać i liczyć!). Dopiero Jan Paweł II zwracając się do Żydów stwierdził ”JESTEŚCIE NASZYMI UMIŁOWANYMI BRAĆMI. JPII będąc w Jerusalem יְרוּשָׁלַיִם umieszcza w murze taki oto tekst: "Prosimy o Twoje wybaczenie Boże naszych ojców, wybrałeś Abrahama i jego potomków, aby zanieść Twoje Imię narodom: JESTEŚMY GŁĘBOKO ZASMUCENI ZACHOWANIEM TYCH, KTÓRZY W CIĄGU HISTORII ZADALI CIERPIENIE TWOIM DZIECIOM I PROSIMY O TWOJE WYBACZENIE. Pragniemy zaangażować się w prawdzie w braterstwo z ludem Księgi". A jak jest w Europie obecnie? Pomimo iż XXI wiek trwa już kilkanaście lat i wiedza jest powszechnie dostępna jak nigdy w historii to nadal żyją ludzie głoszący rasizm i antysemityzm – niektórzy w Internecie się otwarcie się do tego przyznają i to w krajach katolickich w których naucza się religii katolickiej niejednokrotnie już od przedszkola. Co jest przyczyną…? ©℗ Natin

gdzie uczą takiej moralności?, ale pan wiesz, że idąc taką drogą możemy zajść bardzo daleko? np. do wojny bolszewickiej 1919-21? potem oczywiście w odwecie z pana strony dalej, ja jeszcze dalej i tak aż do...? dokąd własnie? :P

Interesujący post. Zastanawiam się czy jest on jakby usprawiedliwieniem owych żydowskich bandytów, którzy spalili ów katolicki Kościół? No bo przecież jeżeli ci niedobrzy chrześcijanie spalili tyle żydowskich Synagog, to to ten jeden malutki Kościółek....Jak się ma to do wieczności........Na końcu swojego ciekawego postu łaskaw był pan(i)podzielić się doniosła myślą o tym że dzisiaj w XXI wieku, dalej naucza się antysemityzmu w katolickich krajach. Drogi panie(i) a ten rebe z żydowskiej szkoły opisanej w tym artykule to czego naucza owe dzieci, których dialog jest opisany w tym artykule? Myślę że nauka zwana historia jest dostępna w Izraelu? Na początku postu napisał pan(i) tak : "Wszystko kiedyś wraca. To jak traktujemy innych - może do nas powrócić z zamianą ról." Drogi panie( i). A kto pobudował Getto, którym dzisiaj otoczony jest Izrael? Katolicki papież? Jeżeli getta były takie złe to dlaczego dzisiejszy Izrael oddzielony jest od świata drugim murem berlińskim? Zero wniosków z działu nauki zwanego historią, panie(i) Natin. I tak na koniec gwoli przypomnienia, bo pańska pamięć bywa bardzo wybiorcza. To nie chrześcijański ani muzułmański terrorysta zamordował premiera dialogu żydowsko - muzułmańskiego Rabina. Tylko uczynił to taki człowiek, który może też kiedyś stał przed jakim chrześcijańskim Kościołem i miał takiego samego rebe, jak owe dzieci z artykułu. Domniemwam że tu pan zagrożenia nie widzi.

Kiedy napisałem, że wszystko kiedyś wraca, miałem na myśli obecny stosunek muzułmanów do religii chrześcijańskiej i to co tam obecnie się dzieje (Egipt, Syria, terytorium ISIS). Kiedyś podobnie chrześcijanie traktowali inne wyznania… . Nigdzie także nie napisałem, że aprobuję to co stało się w Izraelu. JAK MOŻNA TAK MYŚLEĆ? Zło zawsze złem pozostaje. W kwietniu 2015 zamordowano w Izraelu pewna Polkę, jak się potem okazało zrobił to 21 letni Palestyńczyk w miejscowości Nazaret (zamieszkałym w większości przez Arabów) – ale w Polsce w Internecie wielu wydało od razu wyrok – tak bez zakończonego dochodzenia i bez sadu. Czy mam napisać co to przypomina? … i czym w przeszłości były pogromy i jaka była ich geneza? We wszystkim należy tylko zachować odpowiednią proporcję. Gdyby na jednej wadze postawić krzywdy jakie chrześcijanie wyrządzili ludowi Izraela - to trudno byłoby znaleźć odważniki dla zrównoważenia tego ciężaru który obarcza ich sumienia z przeszłości. A bez prośby o wybaczenie strony pokrzywdzonej i zadośćuczynienia za krzywdy nie ma ROZGRZESZENIA! Niewielu katolików to rozumie… . Jeżeli chodzi o byłego premiera i szefa Sztabu Generalnego IDF Icchak’a Rabina to jego morderca (ultraprawicowy ekstremista Jigal Amir) siedzi w więzieniu (dostał dożywocie) w przeciwieństwie do setek terrorystów palestyńskich, których sporo Arabów uważa za bohaterów, (ultraprawica ma metody podobne jak ultralewica). Wprawdzie niektórzy doszukują się tu podobieństwa do zamachu na prezydenta USA - John Fitzgerald Kennedy, gdyż prawdziwym zamachowcem mógł być Joram Rubin, ale o tym SZA (nie wszystko jest dla WAS). Joram Rubin popełnił samobójstwo... . Prezydenta US zabił podobno Lee Harvey Oswald, którego następnie zastrzelił Jack Ruby. A co do Palestyńczyków – proponuje zaznajomić się z historią Izraela. Dnia 29 listopada 1947 ONZ przyjęło rezolucję nr 181 o podziale części byłego terytorium mandatu brytyjskiego na część żydowska i arabską. Przedstawiciele Żydów zaakceptowali rezolucję, natomiast Arabowie ją w całości odrzucili ogłaszając, że zepchną Żydów do morza. Na terytorium Państwa Izrael którego niepodległość ogłoszono 14 maja 1948 wkroczyło 5 armii (Syryjska, Egipska, Libańska oraz oddziały wojsk Transjordańskich i Irackich). Wojskami tymi dowodzili (oficerowie) niejednokrotnie byli hitlerowcy. Czy wolność Polski także nie próbowano zdławić w 1919 r. po uzyskaniu przez nią niepodległości 11 listopada 1918 r? Gdyby na Polskę prawie dzień w dzień od wielu lat spadały rakiety i musiano ogłaszać alarm, a terroryści wysadzaliby się w kawiarniach czy autobusach – to jak długo armia i rząd by to tolerował? Siedzielibyście spokojnie popijając kawę i pisząc petycje? A co do zagrożenia ideologicznego – to proszę włączyć pewne radio u Was - po godz. 22 i wysłuchać jaką tam miłość bliźniego serwuje się na dobranoc… . Wracając do tematu PALESTYNY - to sztuczna nazwa nadana przez Rzymian JUDEI w zemście po nieudanym powstaniu Żydów przeciw okupantowi Rzymskiemu, a wywodząca się od Filistynów – po hebr. פלשתים Plisztim czyli - obcy, wędrowcy - Peleset (lud prawdopodobnie pochodzenia greckiego, który się tam osiedlił, podobnie jak Hyksosi w Egipcie). W POLSCE po 3 nieudanych powstaniach przeciw Rosji w 1794, 1830-1831, 1863-1865 zmieniono nazwę z KRÓLESTWA POLSKIEGO na ПРИВИСЛИНСКИЙ КРАЙ, (Priwislinskij kraj), a powstańców w dużej mierze wysiedlano na Syberię. W JUDEI po 3 powstaniach żydowskich w r 66-70, 115-117, 132-135 Żydów wysiedlono do kolonii (od Bizancjum po Kartaginę), a nazwę ich kraju cesarz Hadrian zmienił w 133 r. na SYRIA PALAESTINA. Podobnie zmieniono nazwę stolicy JUDEI z YERUSHALAYIM יְרוּשָׁלַיִם na AELIA CAPITOLINA. Po wypędzeniu Żydów zaczęto osadzać na ich miejsce weteranów z legionów rzymskich. Rosjanie na miejsce wypędzonych Litwinów czy Tatarów krymskich także osiedlali swoich obywateli. Historia jest podobna gdyż procesy historyczne i ludzkie działania niewiele się różnią. Czy ktoś mówi o Polsce, że w czasach Jagiellonów w Priwislinskijm Kraju było to lub to? NIKT - bo to bzdura! Dlaczego więc w Polsce, aż tak wielu mówi: iż w czasach Chrystusa w Palestynie zdarzyło się to lub to, a NIE, że w JUDEI יהודה – o co WAM chodzi? Czy to tylko braki w wykształceniu? A mówi tak nadal wielu księży katolickich! Kto ich tego uczy i czemu to ma służyć? Może ten średniowieczno-XX wieczny antysemityzm aktywny jeszcze u niektórych, a rozbudzony przez pewne ugrupowania nacjonalistyczne i zacofane jednostki kleru należałoby schować na dno historii i zacząć myśleć pragmatycznie. Mamy XXI wiek. ©℗ Natin. Lista zamachów w EREC ISRAEL (ארץ ישראל): http://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_arabskich_zamach%C3%B3w_w_Izraelu

Ja chylę głowę przed pańską wiedzą, tylko cokolwiek nie zgadzam się z pańską interpretacją owej wiedzy. Co do zamordowanej Polki w Nazarecie. Drogi panie. Owa moja siostra w wierze, uczestniczyła w pielgrzymce leśników w Judei ( mam nadzieje że jest pan zadowolony)razem ze swoim tatą. Tata przy identyfikacji zwłok córki, dostał zawału... Z pańskiego obszernego postu, wynika w przeciwieństwie do postu nr.1, że Izraelitów nie prześladowali tylko chrześcijanie.Inaczej.Akcja wysiedlania Żydów, można nazwać rozproszenie to dzieło pogańskiego Rzymu. Nawet pan to uściślił datami. Nazwę Jerozolimy, zmienił wam pogański cesarz.Dobrze że nie papież......... Nie zrozumiał pan albo udaje, gdy nie dostrzega oczywistej indoktrynacji, jaka jest opisana w temacie owych żydowskich dzieci tak barwnie opisujących chrześcijaństwo. Pana tylko stać na przypomnienie pewnego radia, pana zdaniem siejącego nienawiść. Drogi panie w Polsce po 22, to dzieci już śpią.......... A właśnie owa indoktrynacja, również religijna, doprowadziła tego młodego człowieka do zabójstwa pana Rabina. Żyd zamordował Żyda. Ja tylko dlatego o tym wspomniałem. Tak to jest jak nienawiści uczy się od kołyski. Dotyczy to Żydów i Palestyńczyków. I tu może jest przyczyna a nie tylko skutek, jaki pan dostrzega. Szanowny panie. A po co Jan Karski przyjechał do USA? Jaki był owoc jego poświęcenia i ryzykowania swojego życia? Co z jego informacjami w temacie zbrodni niemieckich zrobił Prezydent, Kongres, Senat? Co zrobił Kongres Żydów Amerykańskich w temacie mordowania swoich braci w wierze w Europie? Ano nic.Informacja o celu wizyty Karskiego ukazała się bodajże na którejś tam stronie poczytnego amerykańskiego dziennika. I to wszystko........... Dlaczego amerykańskie bombowce nie zbombardowały komór gazowych Oświęcimia? Dlaczego nie zbombardowały torów kolejowych? Ile set tysięcy ludziom , uratowałoby to życie? A wy uczycie swoje dzieci o polskich obozach koncentracyjnych, tylko na to was stać i oczywiście to wszystko mniej lub bardziej w połączeniu z katolicyzmem i oczywiście klerem. W pańskich postach jest to czytelne. Reasumując. Życzę refleksji a nie tylko miotania oskarżeń.

Wspomniał Pan że ŻYD ZABIŁ ŻYDA – tak bywa kiedy spór polityczny dochodzi do maksimum, a różnice w poglądach są spore. A jak jest w Polsce - obecnie pomiędzy PO a PIS czy politycy antagonistycznych partii potrafią ze sobą rozmawiać (czy nie było prób zamachu?). Przypomnijmy także jak było z wyborem pierwszego prezydenta II Rzeczpospolitej, kiedy to POLAK ZABIŁ POLAKA (Eligiusz Niewiadomski - Prezydenta Gabriela Narutowicza w 1922 r) notabene w podobnej co w Izraelu nagonce urządzonej przez skrajną prawicę. Trudno jest komentować każdy zarzut - kiedyś uważałem, że nie należy wdawać się w żadną polemikę, ale wielu w Polsce uważa to za brak argumentów. W Polsce nauczało się głównie dat i oderwanych faktów, a nie wiedzy o procesach historycznych i ich powiązaniach, a tylko taka wiedza jest przydatna! Nawiasem mówiąc wiedza - to matematyka i fizyka. HISTORIA TO JUŻ TYLKO INTERPRETACJA (ujawnionych) materiałów dowodowych, pism czy przekazów – zmienna zarówno w czasie jak i przestrzeni (różna nawet w sąsiednich krajach) - zależna od ideologii, polityki oraz ludzi - nie zawsze dokonujących interpretacji rzetelnie i w oparciu o rzeczywiste, a nie sztuczne zdarzenia! Historia wiedzą doświadczalną, którą można zweryfikować (przynajmniej do czasów kiedy będą możliwe podróże w czasie) nie jest! Jeżeli chodzi o czasy II Wojny Światowej to Żydzi jeszcze w latach 40 XX wieku nie mieli tak znaczącej liczby polityków aby przeforsować pewne działania. A nawet gdyby je mieli to bomby atomowej jeszcze nie było – pracowało nad nią w ramach ”Manhattan Project” wielu żydowskich fizyków z całej Europy! Nastroje pacyfistyczne były w US na tyle silne, że nawet aby przystąpić do II Wojny Światowej czekano na atak Japończyków w PEARL HARBOR. Wiele wskazuje na to, że o przygotowaniach do ataku wiedziano wcześniej, potrzebny był jednak szok dla społeczeństwa. Wiele w zaangażowaniu się Żydów w politykę zmieniło się dopiero po Holokauście. W 1944 r. Heinrich Himler zaproponował WYMIANĘ OK 1 MLN EUROPEJCZYKÓW ŻYDOWSKIEGO POCHODZENIA NA – 10 TYS. CIĘŻARÓWEK (1 tys. ciężarówek za każde 100 tys. Żydów), oraz surowce strategiczne - kiedy załamał się im front wschodni. Czy miano mu je dostarczyć? To dopiero byłby skandal, gdyby Amerykanie na to przystali (o ile przedłużyłoby to wojnę)! Ponadto zagłada narodu żydowskiego dokonała się nie tylko w ”AUSCHWITZ-BIRKENAU. NIEMIECKI NAZISTOWSKI OBÓZ KONCENTRACYJNY I ZAGŁADY (1940-1945)” Tak brzmi obecnie jego nazwa! Przypomnijmy - dnia 27 czerwca 2007 roku UNESCO w Nowej Zelandii na wniosek POLSKI i IZRAELA dokonało zmiany nazwy obozu aby się nie kojarzył tak jak dotąd - więc należy we własnym (POLSKI) interesie używać tylko takiej nazwy. Zagłada Żydów w znacznej mierze dokonała się także w obozach takich jak: Kulmhof koło Chełmna, Majdanek, Bełżec, Sobibór, Treblinka, Babi Jar, Ponary, Dachau i w wielu innych miejscowościach i wsiach gdzie obozów nie było. Dlatego bombardowanie torów kolejowych nic by tu nie dało (to naiwne myślenie), gnano by ludzi piechotą, truto w ciężarówkach spalinami, a zamiast komór gazowych byłaby seria z automatu w pobliskim lesie. Tak to często wyglądało na terenach wschodnich dokonywane przez oddziały Einsatzgruppen które wymordowały w ten sposób ponad 500 tys. ludzi. Tereny te były do czasu opanowania baz we Włoszech przez armię US poza zasięgiem lotnictwa, ponadto na nic by się to zdało – należałoby bombardować dziesiątki obozów i ich fili, a może i dróg do pobliskich lasów? Czy lotnictwo pomogło w powstaniu w Warszawie w 1944? – więcej zrzutów przejęli Niemcy!. Czy tak trudno to zrozumieć? Samoloty miały niszczyć przemysł zbrojeniowy lub dokonywać działań odwetowych na miasta niemieckie i każdy samolot był na wagę złota. Myślenie naiwne lub spiskowe (logicznie - to brak myślenia) to pokłosie zaszczepione wielu ludziom przez różnej maści nacjonalistów. Smutne tylko, że trwa ono nadal z pokolenia na pokolenie. Przypomnijmy w latach 1933-1945 w NIEMIECKICH OBOZACH KONCENTRACYJNYCH (zginęło ponad 11 mln ludzi – ok. połowę stanowili Żydzi) co świat zrobił aby im pomóc? Bo pretensje ma się tylko do Żydów którzy nawet nie mieli wówczas własnego państwa ani własnej armii! Dlatego Izrael jest tak ważny – bo już NIGDY nie pozwoli na podobne wydarzenia – chyba że przeciwnik (atakujący) będzie samobójcą! IDF צְבָא הַהֲגָנָה לְיִשְׂרָאֵל Armia Izraela i jej potencjał militarny (w tym broń jądrowa) to GWARANTUJE! A wracając do tematu - co zrobili Europejczycy w dobie łączności satelitarnej kiedy to prawie przed kamerami satelitów i samolotów (pod okiem batalionu holenderskich żołnierzy - w tak zwanej strefie bezpieczeństwa (rezolucja ONZ nr 819 i 824) ustanowionej w 1993 r.) dopuszczono aby w CENTRUM EUROPY w XX wieku (1995 r.) w Srebrenicy wymordowano 8 tys. ludzi? Co zrobiono także na świecie aby zapobiec wymordowaniu 1 miliona ludzi w Rwandzie w 1994? Co zrobiono w latach 1975-1979 kiedy to Czerwoni Khmerzy wymordowali 25% ludności kraju (czyli około 1,5 mln ludzi)? Co zrobiono w 1972 w Burundi gdzie zginęło ok 300 tys. ludzi? Mam wymieniać dalej, a w tych przypadkach nikt z decydentów nie może powiedzieć, iż o zbrodniach nie wiedział! ©℗ Natin

Niemniej fakt, że nawet nie spróbowano choćby jednego nalotu i wręcz ignorowano dowody na charakter miejsc o nazwie "AUSCHWITZ-BIRKENAU. NIEMIECKI NAZISTOWSKI OBÓZ KONCENTRACYJNY I ZAGŁADY (1940-1945)" jest bardzo znamienny i warty przemyślenia. Inny fakt to pewien brak logiki w pana poście (zapewne na skutek nadmiaru emocji i zapalczywości), jeśli Niemcy mieli tak wielkie problemy z ciężarówkami, to wcale nie byłoby im łatwo przerzucić transportu z szyn na drogi. Dziwi mnie, że ten drobny aspekt panu umknął. Niemniej co do reszty treści które pan w swym poście wpisał to zgoda. W czym zatem problem? Tradycyjnie w intencjach. Jeśli za jakimikolwiek badaniami historycznymi w odwodzie idą pretensje dotyczące wszelakich rekompensat to nie należy oczekiwać tego by strony takich badań czy analiz były do końca szczere. Wręcz należy oczekiwać swoistego "udawania idiotów" przez wszystkie strony takich badań. Reasumując pełna prawda historyczna z tych powodów na chwilę obecną niemożliwa i to nie z winy Polski, my się po prostu bronimi przed kolejną próba ograbienia kraju. Jeśli poczujemy, że po latach zaborów, okupacji hitlerowskiej potem sowieckiej wreszcie jesteśmy w domu i nikt na nas nie czyha zapewne będziemy nawet sojusznikiem Izraela (w zasadzie już jesteśmy), nie "wyssaliśmy antysemityzmu z mlekiem matek" jak czasem Żydzi twierdzą, baaa myślę, że ogół wręcz lubi Żydów (wyjątki zapewne się znajdą, wszędzie są wyjątki), ale mamy pewne fobie i taką fobią jest ewentualne zagrożenie dla naszej samodzielności, wolności, prawa do własności, prawa by we własnym kraju nie być systemowo oszukiwanym i występujemy przeciw każdemu kto tym naszym wartościom zagraża, a jak za podszczuciem pewnych kręgów utożsamimy, że Żydzi zagrażają tym naszym wartościom to i im się obrywa (każdemu by się oberwało). Bite dziecko nieraz jak dorośnie samo potem bije swoje dzieci, choć mentalnie nie chce, ale inaczej nie raz nie potrafi, sami mamy problem z wielką ilością własnych oszustów i złodziei, przez wieki wszyscy nas "rolowali na potęgę" nieraz na nasze własne życzenie. Nasza historia ma duże podobieństwo do historii Izraela. Mit wybraństwa, wewnętrzne swary, ingerencje obcych mocarstw nieraz za sprawą własnej głupoty i wręcz własne życzenie, niewola, poczucie izolacji. Nasza historia jest krótsza, ale dosyć podobna. Też miewaliśmy chwile potęgi i chwały. Mażę o chwili gdy wszystkie strony zainteresowane przestaną "udawać idiotów" i pełna prawda o bardzo bogatych i wielowiekowych relacjach polsko- żydowskich będzie mogła podlegać analizom bez balastu ekonomiczno-politycznego i przestanie być narzędziem nacisku.

Powiada pan, że jestem naiwny w tym myśleniu o bombardowaniach szlaków komunikacyjnych i komór gazowych. Nie zgadzam się z panem. Pamiętam taki fragmencik z zeznań Eichmanna, pokazany w filmie. Jeżeli miałem dostarczyć 1000 Żydów do obozu, to oznaczało 1000 a nie 1001 albo 999. Niemiecka perfekcja, ordung. Wie pan kiedy i z jakiego kraju był największy transport Żydów do Oświęcimia - Birkenau? Niech pan sprawdzi, to ważne. Tych ludzi nie można było pędzić drogami, oni musieli dojechać koleją, innej drogi nie było. Na wschodzie panie Natin to była w dużej części improwizacja, tu był przemysł mordowania ludzi. Z linii technologicznej wystarczy wyjąć małą zębatkę a cały system stanie na jakiś czas albo przynajmniej ulegnie zakłóceniu.Zakłócenie to tysiące uratowanych ludzi. To nie jest naiwne, to jest w pełni racjonalne. Niewątpliwie pamięta pan Motto z muzeum, zakładam panu bliskiemu ( mnie też). Kto ratuje jedno życie, ten ratuje cały świat. Teraz Inaczej. Pisze pan o tym milczeniu świata. O tym przełożeniu ludzi na ciężarówki. To jest właśnie to. Jestem zdania że nikt w ówczesnych decydentów nie interesował się losem Żydów, mordowanych w niemieckich obozach zagłady. Nawet gdyby było 1000 Karskich, to też by to nic nie dało. Eksterminacją Narodu Wybranego, zaczęto tak naprawdę się interesować kilkadziesiąt lat po wojnie i to jak sądzę z przyczyn politycznych. Smutne to ale chyba realne. Niestety. Panie Natin, pan jest człowiekiem nietuzinkowym. A zdarzyło się panu napisać na przykład gdzieś w francuskich mediach o roli Francji i Francuzów w holokauście? Przecież pańscy rodacy, musieli francuskim kolejom zapłacić za bilet do Auschwitz. A łapanki urządzali policjanci Petaina. A Norwegia? To polski antysemityzm jest znany w świecie, nie francuski, norweski. Dlaczego? To będzie moje prywatne zdanie, ale mam do niego prawo. Bo Polacy to w większości katolicy i zręczne wpisanie antysemityzmu, służy do walki z KK. Pan jest jednym z trybików owej machiny i pierwszy post to potwierdza. Francuzi to rewolucjoniści, na ołtarzu wszechświatowej rewolucji i praw człowieka można im ten drobny incydent kolaboracji zapomnieć, wybaczyć. Bez przeprosin ma się rozumieć. Polska i Polacy, to co innego. My mieliśmy przecież Jedwabne, Kielce. Wprawdzie nie mieliśmy odpowiednika marszałka Petaina ale to tylko niuans. A niuanse nic nie znaczą......
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]