Reklama

Irlandzkie „tak” sukcesem „Lizbony”?

Irlandzkie „tak” sukcesem „Lizbony”?

03.10.2009
Czyta się kilka minut
Irlandia powiedziała Traktatowi Lizbońskiemu tak i uwolniła nas wreszcie od zapoczątkowanego w 2003 r. konwentem europejskim najnudniejszego spektaklu w historii integracji europejskiej pt. "O reformie instytucjonalnej UE." Jego kolejna odsłona byłaby już po prostu katuszą nie do zniesienia.
W

W zakończonym wczoraj referendum Irlandczycy poparli traktat lizboński. Zrobili to, chociaż ich pierwszy wybór na "nie" został uznany przez własny rząd, a także większość partnerów z UE za niewłaściwy. W takiej sytuacji trudno przekonywać, że zwycięstwo Lizbony jest ostatecznym zwycięstwem projektu politycznego, którego najpierw nie chcieli Holendrzy a następnie Francuzi. Raczej dowodzi, że instytucja referendum - trafniej zwana plebiscytem - ma własną logikę i dynamikę. A ta w niewielkim stopniu odnosi się do meritum spraw poddanych pod ocenę ogółu obywateli.

Ale z wyboru Irlandczyków trzeba się cieszyć. Irlandia uwolniła nas wreszcie od zapoczątkowanego w 2003 r. konwentem europejskim najnudniejszego spektaklu w historii integracji europejskiej pt. "O reformie instytucjonalnej UE." Jego kolejna odsłona byłaby już po prostu katuszą nie do zniesienia. Poza...

3065

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]