Inwazja kuratorów

Czyta się kilka minut

Dzielić się sobą, bezwarunkowo, dzielić się sobą z innymi – oto życie idealne. Idealne, choć pełne wyrzeczeń, dokonywania wyborów, niejednokrotnie trudnych. Jakiego użyć filtra? Jak wykadrować resztę turystów? Jaką zrobić minę? Żmuda, żmuda przed uwiecznieniem, żmuda po uwiecznieniu. Obróbka, obróbka jest najważniejsza, reszta to przypisy niewarte wzmianki, przepraszam, posta.

Są ludzie, którzy nie rozumieją ducha czasów, na przykład artyści, co to nie lubią na koncertach morza telefonów komórkowych przed sobą. Są tacy ludzie, ale pamiętajmy, że oni są uprzywilejowani, podczas gdy miliardy życiowych prekariuszy muszą się same fotografować, nagrywać i utrwalać, bo nikt inny za nich tego nie zrobi. Jak nie ja, to kto? Samowyzwalacz narzędziem emancypacji. ­Zamiast wydrapać koślawy napis: „Tu byłem”, można, a nawet trzeba, po prostu zrobić zdjęcie, bez zdjęcia nic się nie liczy, bo jest niebyłe. Życiowi prekariusze sami widzą najlepiej, jak i gdzie się przyszłej potomności zaprezentować, a nawet opiewać.

Bądź kuratorem swego życia, przecież masz telefon komórkowy, a w nim aparat i masę filtrów! Bądź kuratorem swego życia, przestań być szarym człowiekiem, bądź człowiekiem pastelowym. Skomponuj się w kadrze przeżyć i nie zachowuj tego dla siebie, dziel się, dziel ze światem, dziel się sobą, a świat się zachwyci i wszystkim będzie miło – a o to przecież na najlepszym ze światów chodzi. Nie przejdź niezauważony, udowodnij głębię swego jestestwa na Insta. ­Zagraj główną rolę w „Teatrze Autentyczności”.

Taki właśnie tytuł nosi seria fotografii Natachy de Mahieu. Artystka wybrała najczęściej geotagowane na Instagramie piękne miejsca w Europie, ale takie trudno dostępne, nieopatrzone, oryginalne, zapierające dech w piersiach, naprawdę naturalne: kaniony, jeziora, pustynie. Następnie udała się tam w lecie z aparatem fotograficznym i trójnogiem, ustawiła kadr i w ciągu około godziny wykonywała kilkadziesiąt-sto fotografii, które następnie nałożyła na siebie. Efekt: kolekcja zdjęć tłumów ludzi robiących sobie zdjęcia. Pamiątka na całe życie. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 35/2022