Reklama

Inne zmartwienia

Inne zmartwienia

23.02.2003
Czyta się kilka minut
A

Aż nie wiadomo, czy się przyznać: nie tkwię przed telewizorem, by oglądać wielogodzinne przesłuchania w komisji śledczej, tylko rzucam okiem na sprawozdania prasowe, a kiedy w radiu lub programie telewizyjnym znów ukazują się członkowie owej komisji żywo komentujący własne działania, doznaję poczucia zamętu.

Nie potrafię, co gorsza, uwierzyć, że dla rzesz ludzi działalność komisji już stała się źródłem nadziei na jakieś wielkie oczyszczenie życia publicznego, na nową jakość polityki, a bodaj na klarowną odpowiedź: kto tu naprawdę winien i czego mianowicie. Nie potrafię w to uwierzyć tym bardziej, że tak ostentacyjnie manifestowana jest wiara członków komisji w ich dopiero rozpoczętą misję. Że to na pewno niemała szansa polityczna dla każdego z owych „dziesięciu gniewnych”, to już widać - ale czy coś więcej? Na jakikolwiek krzepiący wniosek czy nawet nadzieję wniosku wydaje mi...

3312

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]