Reklama

Inna klasa

Inna klasa

13.06.2007
Czyta się kilka minut
W czasie burzliwych dni pierwszej dekady maja jednym z wydarzeń, które zapamiętałam, było uzasadnienie wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustawy lustracyjnej. Był to przecież dokument prawny, a język prawniczy rzadko bywa porywający. Tu był jednak jakiś ukryty blask, znamię wysokiej klasy. Oszczędność słów, ich precyzja, szlachetność tonu przy zupełnym braku patosu, ukazujący się spoza urzędowego stylu szacunek dla ludzi i życzliwość dla nich. Znękani telewizyjnym obcowaniem z politykami, ich dukaniem, eekaniem, sapaniem, ciamkaniem, nielogicznymi pauzami, gramatycznymi błędami, złośliwościami i gmatwaniną aluzji - słuchaliśmy tego uzasadnienia jak dobrego koncertu po smętnym rzępoleniu.
N

Nie, na pewno tego nie zapomnę.

Westchnienie

Ilekroć gdzieś na świecie rozpalał się nagły konflikt i wybuchała zła, absurdalna wojna - zawsze myślałam o Ryszardzie Kapuścińskim. Myślałam, że właśnie tam jedzie, bo uznał to za konieczne, albo że już tam jest i ze swoją niewyobrażalną odwagą i samozaparciem znalazł się w samym centrum, a potem będzie pisał, pisał niepowstrzymanie, by wytłumaczyć nam świat i jego pogmatwane problemy, by nauczyć nas stawać po właściwej stronie. Niezwykła osobowość i wielki, wspaniały dorobek literacki Kapuścińskiego sprawiły, że stał się światowym autorytetem.

Biedne są kraje i społeczeństwa, które nie mają wśród siebie autorytetów. Jeszcze biedniejsze są kraje i społeczeństwa, które własne autorytety niszczą. A jeżeli nie mogą zniszczyć, to przynajmniej je nadwątlą, urwą kawałek,...

1128

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]