Inflacja. Jest się czego bać

Elektorat PiS jest w stanie wybaczyć zamach na sądy, ale może nie zdzierżyć podwyżek cen. Rządzących czeka konfrontacja z milionami, które nie chcą rezygnować z rozbudzonych aspiracji.

Reklama

Inflacja. Jest się czego bać

Inflacja. Jest się czego bać

27.09.2021
Czyta się kilka minut
Elektorat PiS jest w stanie wybaczyć zamach na sądy, ale może nie zdzierżyć podwyżek cen. Rządzących czeka konfrontacja z milionami, które nie chcą rezygnować z rozbudzonych aspiracji.
LECH MAZURCZYK DLA „TP”
Z

Zapytany w Krynicy o cenę bochenka chleba premier Mateusz Morawiecki odpowiadał przez półtorej minuty. – Staram się robić od czasu do czasu zakupy w sklepie spożywczym, by zobaczyć, jakie są ceny – mówił. – Porównuję je do cen w skupie. Pani mnie pyta o ceny w sklepie, natomiast po drugiej stronie są rolnicy. Rolnicy cieszą się z tego, że rosną ceny pszenicy, kukurydzy, rzepaku, nawet mleko rośnie. W związku z tym jest to miecz obosieczny.

Kwota nie padła, więc ją podajmy: cena chleba w Polsce rośnie i obecnie kosztuje on przeciętnie 3,69 zł. Wkrótce będzie jeszcze gorzej, bo inflacja dopiero się rozpędza. Drożeje wszystko – od żywności po energię – ale rządzący postanowili nie robić z tego problemu. W budżecie przecież na razie wszystko się zgadza: im wyższe ceny, tym większe wpływy do państwowej kasy z VAT-u i akcyzy. „Inflacja to rodzaj podatku, który można nałożyć bez...

18811

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]