Reklama

I to by było na tyle

I to by było na tyle

02.03.2010
Czyta się kilka minut
Baronessa Catherine Ashton, od trzech miesięcy szefowa unijnej dyplomacji UE, nie wykazała się energią w sprawie prześladowania polskiej mniejszości na Białorusi. Ta pasywność to kolejny sygnał, że "system lizboński" może prowadzić do paraliżu Unii w jej - teoretycznie bardziej dziś wspólnej - polityce zagranicznej.
N

Na wieść o wyborze baronessy Ashton europejscy komentatorzy - a w ślad za nimi... sami sprawcy wydarzenia - zaczęli dość zgodnie kwestionować zasadność tej decyzji. Okazało się raptem, że Ashton nie ma doświadczenia w polityce zagranicznej, a jej staż (w zasadzie kilkumiesięczny epizod w Komisji Europejskiej, jako komisarz ds. handlu) przesądza o niewielkiej znajomości mechanizmów unijnej biurokracji. Kolejne tygodnie przyniosły fatalne wystąpienie Ashton przed Parlamentem Europejskim. Następnie pojawiły się oskarżenia prasy francuskiej, że nie zna języka Moliera. Jak można było się spodziewać, po takich ciosach Ashton jedynie umocniła się w przekonaniu, że jest właściwą osobą na właściwym miejscu (zwłaszcza że z jej francuskim nie jest ponoć tak źle).

Unijna szefowa dyplomacji nie jest z pewnością najlepiej przygotowana do swej funkcji. Dziś jednak zbiera...

8230

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]