Hot Fuzz: Ostre psy

Czyta się kilka minut

Reżyser Edgar Wright i aktor Simon Pegg oddychają pastiszem. W znakomitym "Wysypie żywych trupów" (2004) wzięli na warsztat horrory, a w "Hot Fuzz: Ostrych psach" mierzą się z filmem policyjnym. Bohaterem jest sierżant Angel (Pegg) - policjant tak dobry, że aż niepożądany. Jego wyczyny pomniejszają wizerunek kolegów z londyńskiego posterunku, więc góra decyduje o przeniesieniu go do malutkiego Sandford, prosto za piec pana Boga. Główny dowcip filmu polega na tym, że sielanka nagle zaczyna pękać i bohater musi to pęknięcie załatać.

"Hot Fuzz" jest najśmieszniejszą komedią sezonu. Jeśli jednak obrać ją z całej przepysznej farsowości, okazuje się być przede wszystkim filmem o Wielkiej Brytanii, kraju wielusetletniej tradycji, który nagle musi sobie radzić z inwazją multikulturalizmu i ponowoczesności. Angel musi się zmierzyć z pytaniem: jeśli rzeczywiście "mój dom moją twierdzą", to jak wysoką cenę można wyznaczyć za naruszanie twierdzy? A jeśli angielskie umiłowanie swojskości czasem popycha do zbrodni, to co jest ważniejsze - owa swojskość czy owa zbrodnia? Odpowiedź, jaką daje film, jest po chłopięcemu beztroska: radą na brytyjskie zło jest amerykańska kultura. Zwalisty nieudacznik Danny (Nick Frost), poczciwy służbista, zapatrzył się w kino policyjne zza Oceanu: marzy, by "choć raz skoczyć w bok, pofrunąć i oddać salwę". Owa salwa nie tylko że w końcu ma miejsce, ale na dodatek ratuje sytuację.

W archetypicznej brytyjskiej komedii o policjantach - "Ask a Policeman" (1939) z Willem Hayem - spasiony stójkowy, daleki protoplasta Frosta, skarży się ukochanej: "Chodzisz do kina i potem tylko Robert Taylor i Clark Gable ci w głowie... Musisz się do mnie przyzwyczajać przez kilka następnych tygodni!". Sen o Ameryce: o tamtejszej sile, energii, przebojowości, nieuświadomiony, drzemie w głowach filmowców i milionów obywateli. "Hot Fuzz" pokazuje, jak wiele z własnej osobności trzeba poświęcić, by sen ów zaistniał na jawie.

"HOT FUZZ: OSTRE PSY" ("HOT FUZZ") - reż.: EDGAR WRIGHT; scen.: Edgar Wright, Simon Pegg; zdj.: Jess Hall; muz.: David Arnold, wyst.: Simon Pegg, Nick Frost, Jim Broadbent, Timothy Dalton i inni; Wielka Brytania 2007, premiera: 8 czerwca.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 23/2007