Historia w Tygodniku (18/2007)- Niemcy na podsłuchu

W 2000 r. pewna sieć hoteli z Niemiec (Zachodnich) przeprowadziła w całym kraju akcję marketingową pod hasłem "Nie ma jak w Budziszynie!"; billboardy pokazywały zdjęcie tego urokliwego miasta w byłej Niemieckiej Republice Demokratycznej. Miała to być zachęta do zwiedzania kraju. Kłopot w tym, że dla wielu Niemców Wschodnich "Budziszyn" to symbol. Tu w czasach NRD znajdowało się najcięższe więzienie dla przeciwników systemu, a wcześniej, w latach 1945-50, obóz NKWD, w którym zmarło 17 tys. więźniów (spoczęli w masowych grobach, odnalezionych po 1990 r.). Trudno sobie wyobrazić, by jakieś niemieckie przedsiębiorstwo turystyczne reklamowało się hasłem: "Nie ma jak w Dachau!". W przypadku Budziszyna okazało się to możliwe.
Czyta się kilka minut

Ale cóż się dziwić, skoro choć od kilku lat kontynent nasz jest (prawie) zjednoczony, co krok widać, że integracja kuleje i że czegoś brak. Czego? Poczucia, że Europa to także wspólnota doświadczeń. Co krok dochodzi do sporów, które, bywa, przekładają się na bieżącą politykę, a które pokazują, jak odmiennie patrzą na dzieje najnowsze Francuzi, Polacy, Litwini czy Niemcy.

Właśnie: Niemcy. Czy można mówić tu o Niemcach? Czy też ciągle jeszcze o Ossis i Wessis, Niemcach wschodnich i Niemcach zachodnich? Bo choć od upadku komunizmu w NRD minęło 18 lat, to pamięć Niemców o przeszłości jest, jak widać, nadal podzielona.

Była NRD uważana jest dziś za ten z krajów dawnego "bloku sowieckiego", w którym rozliczenia z komunizmem przeprowadzono najlepiej. To wydanie historyczne postanowiliśmy poświęcić więc niemieckim rozliczeniom: jak je przeprowadzili i co z tego wynikło.

Wojciech Pięciak

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 18/2007