Harold Pinter nie żyje

"Absurd towarzyszył poszukiwaniom jego postaci, które brnąc w kolejne konwenanse zdawały sobie sprawę z trywialności własnego trwania". W Wigilię, w środę 24 grudnia po latach zmagania się z ciężką chorobą nowotworową, w wieku 78 lat zmarł Harold Pinter, angielski dramaturg, laureat literackiej Nagrody Nobla w 2005 roku.
Czyta się kilka minut

Był przedstawicielem teatru absurdu, do najbardziej znanych jego sztuk należą: "Urodziny Stanleya" (1958), "Dozorca" (1960), "Samoobsługa" (1960), "Kochanek" (1963), "Powrót do domu" (1965), "Dawne czasy" (1971), "Zdrajca" (1978). Zrealizował także scenariusze do filmów: "Służący" (1963), "Wypadek" (1967), "Posłaniec" (1970), "Kochanica Francuza" (1982), "Pojedynek" (2007).

Pinter urodził się w 1930 roku w rodzinie żydowskiej, jego dzieciństwo spędzone w Londynie, co miało zapewne wpływ na jego późniejszą twórczość przypadło na okres II wojny światowej. Miał korzenie polskie - dziadek po mieczu i obie jego babcie urodziły się w Polsce. Studiował aktorstwo, debiutował w wieku 20 lat jako poeta, w tym samym czasie jako aktor. Jednak to, co przyniosło mu największą sławę to dramatopisarstwo. W 1957 roku wystawiono jego pierwszą jednoaktówkę "Pokój". Od tego czasu napisał ponad 30 dramatów. W 1962 roku zadebiutował także jako reżyser.

Angażował się politycznie: sprzeciwiał nalotom NATO na Serbię, inwazji na Irak, prześladowaniom pisarzy w Turcji. W przemówieniu z okazji otrzymania Nagrody Nobla postulował postawienie Busha i Blaira przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości.

W Polsce ostatnio jego sztuki można było oglądać w Teatrze TV (spektakl "Kolekcja" w reż. Marcina Wrony w 2006 roku), w Teatrze Atelier w Sopocie (spektakl "Z prochu powstałeś" w reż. André Ochodlo w 2007 roku), w Teatrze Ateneum w Warszawie (spektakl "Powrót do domu" w reżyserii Barbary Sass w 2007 roku), w PWST w Krakowie (spektakl dyplomowy studentów - "Niby-Alaska" w reż. Jana Peszka w 2007 roku).

Wydawnictwo ADiT wydało trzy tomy "Dramatów" Harolda Pintera. Kilka jego dramatów i jednoaktówek opublikowało wcześniej (głównie w tłumaczeniu Bolesława Taborskiego) czasopismo "Dialog".

Więcej o Haroldzie Pinterze dowiesz się zaglądając na stronę www.haroldpinter.org

Dla "Tygodnika Powszechnego" MARCIN WRONA reżyser:

Postaci Pintera to ludzie zawieszeni w egzystencjalnej próżni, spętani własnymi przekonaniami, ciasną formą istnienia. Jednocześnie dążący do szczęścia i "prawdziwego" życia. U autora m.in.: "Dozorcy", "Urodzin Stanleya" dążenie to jest niemym protestem, kompulsywnym poszukiwaniem prawdy i sensu, obracanym przez zmarłego Mistrza w absurd. Absurd towarzyszył poszukiwaniom jego postaci, które brnąc w kolejne konwenanse zdawały sobie sprawę z trywialności własnego trwania. Poszukiwanie wyjścia z impasu i jednoczesne zanurzenie się w kolejnych formach było im tożsame. Ja zetknąłem się z twórczością Mistrza przy okazji realizacji "Kolekcji" dla Teatru TV. Bohaterowie tej sztuki prowokują sytuację, w której wzniecone przez nich uczucia same ich niszczą i pożerają. Czworo bohaterów świetnie kreowanych przez Magdalenę Cielecką, Jana Frycza, Andrzeja Chyrę i Adama Woronowicza poszukuje emocji, na które nie są przygotowani. Tak, jakby sami pisali dramat, w którym uczestniczą, spalają się, który ich pochłania.

Życie Pintera, też naznaczone poszukiwaniami, odważną i konsekwentną postawą światopoglądową (mówiono o nim: 'szampański socjalista'), zasługuje na szacunek. W naszym kraju jego twórczość nie jest nadmiernie popularyzowana. Może przy tej smutnej okazji warto ja wskrzesić. Pinter pisał też dla filmu, m.in. współpracował z Josephem Loseyem, udowadniając, że wybitni intelektualiści mają również swoje miejsce w sztuce filmowej. Ponoć znany był z milczenia (charakterystyczne pinterowskie pauzy) również prywatnie. Nikt nie milczał tak znacząco jak on, tych pauz we współczesnej literaturze będzie nam coraz bardziej brakować.

MARCIN WRONA - (ur.1973), jest reżyserem teatralnym i filmowym, absolwentem filmoznawstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego, reżyserii na Wydziale Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, także absolwentem Mistrzowskiej Szkoły Reżyserii Andrzeja Wajdy, wykładowcą reżyserii na Wydziale Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Dla Teatru TV wyreżyserował w 2006 roku spektakl Herolda Pintera "Kolekcja". Zrealizował także tak głośne spektakle jak: "Doktor Halina", "Skaza", "Pasożyt". Nagrodzony w 2007 r. w Międzynarodowej Edycji Konkursu Scenariuszowego Hartley-Merrill za scenariusz "Tamagotchi"

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”