Halle: atak na synagogę

Zbieg okoliczności sprawił, że nie doszło do masakry 80 Żydów zebranych w synagodze w Halle (wschodnie Niemcy), by świętować Jom Kippur.
Czyta się kilka minut

Ocaliły ich nieudolność napastnika i mocne drzwi: były zamknięte, a 27-letni Niemiec Stephan Balliet (z zawodu technik radiowy, z poglądów antysemita i neonazista) nie sforsował ich, choć miał 4 kg materiału wybuchowego i kilka sztuk broni (własnej konstrukcji). Sfrustrowany, zabił na ulicy dwie przypadkowe osoby. Po aresztowaniu zeznał, że zamierzał uśmiercić tylu Żydów, ile tylko możliwe. Napad transmitował w internecie z kamery na swoim hełmie – chciał zyskać sławę.

Atak wywołał falę solidarności ze społecznością żydowską (liczy ponad 100 tys. osób) i dyskusję, na ile Balliet to kazus pojedynczy i czy Żydzi w Niemczech są bezpieczni. Profil sprawcy sugeruje, że niemieckie służby nie mogły wcześniej go namierzyć: samotnik, radykalizował się za sprawą czatów i gier w sieci, nie bywał w środowiskach neonazistów. Świadomość, że pojawił się taki nowy typ neonazisty-terrorysty, jest przyjmowana w Niemczech z dużym niepokojem. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 42/2019