Gwiazdki, języki, potrzeby

W miejscu, do którego nie docierają gazety i nie ma telewizora, człowiek czuje się z początku trochę dziwnie i niewygodnie, wkrótce jednak zaczynają się w nim budzić refleksje, dotyczące niektórych ludzkich potrzeb. Czy są one prawdziwe, czy wykreowane przez kogoś z zewnątrz i narzucone?.
Czyta się kilka minut

Gwiazdki

Nauczyłam się korzystać z folderów Biur Podróży. Należy się kierować ilością gwiazdek przy hotelach - a rebours. Wiem już bowiem, za co przydziela się hotelom gwiazdki. Za ,,wystrój" pokoju, z telewizorem włącznie. Za salę telewizyjną, siłownię i sklep hotelowy. Za basen. Za bliskość dyskotek i centrum handlowego. Za animatora rozrywki.

Trzeba więc unikać jak ognia hoteli pięcio-  i czterogwiazdkowych, a z ogromną podejrzliwością podchodzić do trzygwiazdkowych. Trzeba szukać hoteli z dwiema gwiazdkami, a - jeżeli w ogóle to możliwe - z jedną.

Ideałem byłby hotel w ogóle bez gwiazdek. Wystarczą te, które widzi się wieczorem na niebie, kiedy się idzie brzegiem morza po nieoświetlonej, pustej plaży...

Języki

Zabawne jest przysłuchiwanie  się na pustawej plaży dobiegającym szmerom - rozmowom i odgadywanie, kto to mówi. Z tej odległości nie można rozróżnić języka. Jeżeli powtarza się raz po raz gardłowe, długie aaa - to pewno Niemcy. Jeżeli głoski są twarde, wyraźne i jest w nich przewaga rr - to któryś  z języków bałkańskich. Jeżeli z oddali szumi x, to te wszystkie xi, xa, xen oznaczają, że rozmawiają Grecy.

Zabawne jest pomyśleć, że z tak małej, ściśle ograniczonej ilości liter i wydawanych przez człowieka dźwięków - powstało tyle wielkich, skomplikowanych, bogatych języków.

Zabawne jest nie myśleć w ogóle o rzeczach ważnych, istotnych i decydujących - tylko o takich bzdurkach.

Potrzeby

W miejscu, do którego nie docierają gazety i nie ma telewizora, człowiek czuje się z początku trochę dziwnie i niewygodnie, wkrótce jednak zaczynają się w nim budzić refleksje, dotyczące niektórych ludzkich potrzeb. Czy są one prawdziwe, czy wykreowane przez kogoś z zewnątrz i narzucone? Na przykład potrzeba ,,bycia poinformowanym".

Czy rzeczywiście jest nam potrzebna wiedza o wszystkim, co się w danym momencie dzieje na świecie? Pewnie tak, jeżeli jest się businessmanem, politykiem czy reporterem. Ale ludzie innych zawodów albo zwykli zjadacze chleba? Dlaczego chcą o tym wiedzieć  wcześniej,  o dzień, kilka godzin lub dziesięć minut  przed  innymi?

Są teraz liczne ogłoszenia i oferty mediów, że na specjalne zamówienie można otrzymywać SMS-y  z najświeższymi wiadomościami na prywatne telefony komórkowe. Będziesz najlepiej poinformowany - kuszą.

Będziesz wiedział o każdym wypadku samochodowym, wywrotce promu na antypodach, terrorystycznym zamachu, będziesz wiedział, kto kogo zniesławił, oskarżył w sądzie, zdefraudował państwowe pieniądze...

A po jaką cholerę?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 32/2003