Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Głos prymasa

Głos prymasa

28.08.2017
Czyta się kilka minut
Któż nie pamięta tego, jak w trudnych czasach Polski Ludowej prymas Wyszyński z wałów Jasnej Góry mówił Polakom o najważniejszych rzeczach.
P

Prymas, nazywany „niekoronowanym królem Polski”, był wtedy religijnym przywódcą narodu, dożywotnim przewodniczącym Konferencji Episkopatu, papieskim legatem z nadzwyczajnymi uprawnieniami, prymasem (bo arcybiskupem gnieźnieńskim), a jednocześnie arcybiskupem Warszawy. Gdy zabierał głos, mówiono, że głos zabrał cały Kościół. Był dla władz PRL-u groźny, skoro musiały się uciec do jego uwięzienia.

Niektórzy z nostalgią wspominają czasy prymasa Wyszyńskiego. Dziś głosem Episkopatu jest rzecznik prasowy. Co pięć lat Konferencja wybiera przewodniczącego, a tytuł prymasa stał się honorowym. Głos Tadeusza Rydzyka z Torunia bywa bardziej słyszalny niż głos prymasa z „dalekiego” Gniezna. Jednak w Polsce – właśnie dzięki wielkim prymasom XX wieku – ten tytuł ma znaczenie. Wciąż właśnie od prymasa oczekuje się więcej niż od innych biskupów, wciąż spogląda się wyczekująco w jego stronę i...

3944

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Uwaga! Przypominamy o ciszy wyborczej. Trwa ona od północy z 19 na 20 października do momentu zakończenia głosowania w wyborach samorządowych 21 października. W tym czasie nie wolno prowadzić agitacji wyborczej - czyli publicznie nakłaniać lub zachęcać do głosowania w określony sposób, również w internecie. Za złamanie zakazu agitacji grozi kara grzywny od 500 tys. do miliona zł.  

 

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"Abp Wojciech Polak nikogo nie piętnował, nie wymienił żadnej partii, ale nie trzeba wielkiej bystrości, by wiedzieć, kto narusza w Polsce ład konstytucyjny, kto w Europie nie czuje się jak we wspólnym domu i kto wzbrania się przed pomocą prześladowanym, migrantom i uchodźcom." Zgoda, w dwóch pierwszych kwestiach odpowiedź jest oczywista. Ale jeśli chodzi o "wzbranianie się przed pomocą uchodźcom", nie przychodzi mi do głowy ugrupowanie parlamentarne, które wyróżnia się in plus. Kogo pomijam?

Jest pewien trend, że trzeba nawoływać do przyjmowania uchodźców u nas, choćby nie wiem co, choćby się waliło. Ten trend mówi też, że na obecne władze trzeba o to psioczyć nieustannie, choćby w Libanie chwalono, że z Polski mają największą pomoc, choćbyśmy im odbudowali i pół Syrii, to ponieważ nie chcemy tych uchodźców u siebie jesteśmy beeee i tyle, sam nie wiem skąd ten trend? ale jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo o co chodzi.

Wczoraj u redaktorki Brygidy udzielił wywiadu. Patrzyłem trochę no i muszę powiedzieć, że jedna wpadka była. Z tą wieżą w Siloe trochę ks. namieszał, ale to był chyba efekt wywiadu z Ks. Strzelczykiem, który wisi na stronach TP. Poza tym to nieźle wyszło. Media Ks. lubią. Zakończenie też było niezłe. Jak będę krzyczał: Ratujcie mnie, to niech pani tego nie puszcza :-) Ps. Wypadł Ks. dużo lepiej niż np. Bp. Pieronek we wcześniej audycji. Tam była kompletna żenada. Aż szkoda tracić czas na komentowanie.

Łk13-4:5 -" (4) Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jerozolimy? (5) Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie."

Przesłuchaj najpierw cały wywiad. Zwróć uwagę na 22 minutę i 22 sekundę. Ps. W razie wpadki bądź u Władki :)))

wpadki u Władki.

a nie zobaczył belki? A co powiesz na Iz 8,6?

płynie łagodnie, jak powiada Pismo. Można i należy ową wodę Siloe, porównywać, z uzdrowieniem, niewidomego od urodzenia, co jest opisane w 9 rozdziale Ewangelii św. Jana.Wspólnym ( u Jana i Łukasza) jest pytanie o pochodzeniu grzechu. Przypominam, Ks. Boniecki mówił, powołując się na Jezusa o zawaleniu się wieży. Woda z sadzawki, zdecydowanie, zawalić się nie może.

cóż zatem dziwnego, że nieraz plotą jak najęci?... Odstawcie Biblię - a jeśli nie potraficie, to przynajmniej nie cytujcie bez sensu.

zrozumieć a nawet uzgodnić potrafi.Jak w elektryce, jest taki przyrząd co się nazywa uzgadniacz faz.

A ja się po prostu zastanawiam czy można zrezygnować z rezygnacji z zakazu. Czy trzeba udzielać wywiadu. To nie ma już znaczenia. Ale jestem ciekawa czy to byłby przejaw pychy i niesubordynacji. Bo teoretycznie - jak ktoś ogranicza - i się podporządkowujemy - to jest ok. A jak potem pozwala, a my sami mówimy - nie, dziękuję. Intryguje mnie czy to byłoby nieposłuszeństwo czy nie. Bo człowiek w końcu czasem chce mieć coś do powiedzenia.

zadać to pytanie właśnie mnie. Ale jeśli tak, to użył bym analogii z prawa karnego. Tam jest kara ograniczenia wolności, która rodzi pewne skutki dla ukaranego. Po zakończeniu kary "penitent" (tak go nazwijmy) odzyskuje pełną wolność. Zatem, jeśli zechce sam po jej zakończeniu ograniczyć się, to nie ma przeszkód. A jeśli uzna, że milczenie będzie zaniechaniem, co też może być karalne (patrz nieudzielenie pomocy ofiarom wypadku) to nie powinien milczeć.

czyli w takim przypadku (i jest to dywagacja abstrakcyjna) należałoby zbadać okoliczności, jakie miałyby wpływ na zakończenie ograniczenia wolności (orzekane na określony czas i zwykle uprzednio wiadomo jaki), uwzględnić czy osoba, wobec której je zastosowano zgadza się i podziela argumentację, dla której zrezygnowano z tego ograniczenia.

Nie ma już co badać. Napisałaś: "A jak potem pozwala, a my sami mówimy - nie, dziękuję.". Nie napisałaś "nakazuje" tylko "pozwala". Gdyby nakazała a Ty mówisz "Nie. Dziękuję.". to wtedy byłoby nieposłuszeństwo. Ps. Ale zawsze można się dobrowolnie oddać w niewolę.

Bo jak nakazuje to nie ma problemu. Nakaz to nakaz. A jak pozwala - to mogę zrobić co chcę.

To jak w autobusie. Wchodzisz. Tylko jedno miejsce jest wolne. Siadasz i nie ma problemu. Ale jak autobus jest pusty, to może być problem ;-)

:)

Andrzeja Strumiłły. W wywiadzie Justyny Dąbrowskiej z Andrzejem Strumiłło, który "wisi" obok, redaktorka pyta: "Czy na starość się mądrzeje?". Pada odpowiedź: "Mądrość wymaga selekcji myśli, a to prowadzi do milczenia.".

Przejrzałam ten wywiad. Treści niby te, ale coś mi tam brakuje. Zauważyłam ten fragment i nawet pomyślałam: jakie to mądre.

Jest fragment o Einsteinie :)

Nie rozumiem do czego było to: a mi nie. Przejrzałam parę dni temu w wersji papierowej, ale nie przeczytałam. O Einsteinie też coś widziałam, ale nie mam ochoty na czytanie. Na razie przynajmniej.

zdanie :)

Dodałam i jeszcze jedno, ale potem się rozmyśliłam :).

Do kitu. Po polskiemu jest "a mnie nie".

A kto to taki?

.

Ogromnie cenię Księdza Redaktora za optymizm, jednak w tym konkretnym przypadku jest on zupełnie nieuzasadniony. Wybaczy Ksiądz ale nie pamiętam kazań Ks Prymasa Wyszyńskiego, choć powinienem. Podejrzewam, że jego słowa nie zadomowiły się pod strzechą i niespecjalnie do nich wracamy. Jeśli Ksiądz uważa, że głos Prymasa W. Polaka przykryje przekaz płynący z toruńskiej rozgłośni, to pozwolę się w to mocno powątpiewać. Nie postawiłbym też 10 złotych na to, że tak licznie obecni na uroczystościach włodarze naszego kraju, cokolwiek z jego homilii wzięli do siebie. Jest bowiem cokolwiek za późno na pozytywne refleksje. Do niedawna biskupi całym sercem i wszystkimi dostępnymi środkami angażowali się zaostrzanie politycznego zamętu, ich śladem poszła większość księży. Jeszcze nie dostrzegam oznak opamiętania się. Te nieśmiałe jaskółki w przykładzie b. Pieronka wiosny nie czynią. Mieszkam na wsi, ziemi kaszubskiej znanej z pobożności i przywiązania do tradycji, jeszcze 10 lat temu, aby na 9 rano w niedzielę, w naszym kościele dostać miejsce siedzące, trzeba było wyjść z 15min wyprzedzeniem, a na mszy i tak stało z 20% wiernych, dziś połowa miejsc siedzących jest pustych. Wiosną wizytował nas biskup pomocniczy, naliczyłem 90 osób wliczając śpiewaków z chóru. Kto jest odpowiedzialny za ten stan rzeczy? Oczywiście proboszcz też, ale chyba nie do końca. Na mszach w innych parafiach podobnie, na wsi lepiej, w mieście gorzej, wiem bo często bywam w rożnych miejscach. Kościół zgubił prawie całe jedno pokolenie dzisiejszych 20 - 30 latków i namiętnie zniechęca pokolenie nastolatków. Zostały pokolenia 50+ i jest zajebiście. Teściowie mojego syna często zabierają naszego dwuletniego wnuka na dzień, przywożą go punkt 17; 45. Są w jakimś stowarzyszeniu rodzin chrześcijańskich i codziennie uczestniczą w nabożeństwie o 18. Wnuka do kościoła nie zabiorą, coby im się nie pętał między nogami i nie przeszkadzał w modłach. Tak sobie myślę, że ten mały szkrab też skończy przygodę z fanaberiami swych dziadków po przyjęciu sakramentu bierzmowania. Nie ma w tym żadnej filozofii, żadnego skomplikowania, a Ksiądz ma nadzieję, że nastąpi przełom, przemiana, po tych kilku miękkich aluzjach Prymasa nikogo nie uraziwszy, niczego kategorycznie nie żądając, zupełnie nie odczuwając wyrzutów sumienia z powodu zaniedbań własnego środowiska. Słowo ruszy kamień, który zapoczątkuje lawinę miłości i odnowy. Nadzieja to wielka rzecz.

kropla drąży skałę

300 lecie koronacji obrazu ...dlaczego wersja katechizmowa II przykazania Bożego nie ma NIC wspólnego z jego wersją biblijną? Nie mam na myśli żadnych wersji "kacerskich" tylko poczciwą, powszechnie uznaną w KK Biblię Tysiąclecia: http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=70 Czy piąty werset 20go rozdziału nie brzmi do bólu jednoznacznie??? Myślałam o tym szczególnie intensywnie uczestnicząc 13 sierpnia w Mszy św. w jednym z częstochowskich kościołów (jako osoba przejezdna - jeszcze ciągle katoliczka - w Częstochowie) - zamiast homilii, która zgodnie z przepisami liturgicznymi powinna być poświęcona podobno czytaniom biblijnym przeznaczonym na tę niedzielę miałam (wątpliwą) przyjemność wysłuchać listu pasterskiego bp Depo poświęconego obchodom uroczystości 300 lecia koronacji poświęcenia obrazu jasnogórskiego. Co to ma wspólnego z Panem Jezusem i Jego Ewangelią??? Aha, też nie wierzę, że głos rozsądku Prymasa Polaka cokolwiek pomoże w kompletnie pokręconej rzeczywistości polskiego KK. Niestety,

Oczytasz się jakichś sekciarskich badziewi w temacie II przykazania a potem......za dużo myślisz. Myślisz tam gdzie nie trzeba a podejrzewam nie myŚlisz, tam gdzie trzeba. To może było trochę ostro, ale koniecznie. Teraz pytanie w temacie tego co napisałaś? Nawiązując do 20 rozdziału Księgi Wyjścia, pytam się czy król Salomon, budując świątynię opisaną w 6 rozdziale 1 Księgi Królewskiej popełnił grzech przeciw 2 przykazaniu z 20 rozdziału Księgi Wyjścia? Dlaczego? Ponieważ Salomon w sposób ewidentny ( Vide tekst 6 rozdziału) złamał to co napisane jest w 20 rozdziale Księgi WyjŚcia w temacie II przykazania. Jeżeli złamał to Salomon jest bałwochwalcą,a Świątynia Jerozolimska od samego początku, wybudowana jest wbrew Bożym przykazaniom jeżeli natomiast nie złamał, to ludzie wypisujący że katolicy łamią II przykazanie, TO biblijni nieucy. Delikatnie powiedziawszy.

tak się cieszę że Ksiądz wrócił do mediów, że z uśmiechniętą i otwartą paszczą:) przesłuchałem "powrotnego" wywiadu w TVN24 dwa razy. Minęło już trochę czasu a mi się micha cały czas śmieje:) Wywiad super a zakończenie z "ratujcie mnie..." przeurocze.

A we mnie tli się iskierka nadziei, że "kto miał uszy do słuchania", to usłyszał, ten głos abp Polaka. Bardzo ważny głos, który jest początkiem (!) głębszej refleksji, nad jakością naszej wiary w Boga ...

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]