Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Gdzie te autorytety, Ojcze Ludwiku?

Gdzie te autorytety, Ojcze Ludwiku?

18.02.2019
Czyta się kilka minut
„TP” 5 / 2019
T

Tekst ojca Wiśniewskiego pt. „Ostrzegam” zasługuje na uwagę z kilku powodów. W sytuacji, gdy słychać powszechne nawoływanie do przeciwstawienia się przejawom nienawiści, słowo takiego autorytetu jest szczególnie ważne.

Ale właśnie o autorytetach, na które tak liczy o. Wiśniewski, warto porozmawiać. Pozwolę sobie postawić tezę, że postulowane gremium nie ma szans powstać, więc pozostanie marzeniem. I nie chodzi mi o skuteczność takiego ciała czy o niechęć do jego utworzenia. Proszę mi wskazać choć jedną osobę, którą strony sporu zgodnie uznają za autorytet. Każda z okopanych opcji sceny politycznej wskaże bez wątpienia osoby, które będą najbardziej żarliwymi obrońcami jej pozycji i – niejako naturalnie – krytykami pozostałych. Nawet tak predystynowana do wskazania swoich przedstawicieli instytucja, jaką jest Kościół katolicki, miałaby kłopot z wytypowaniem kandydata czy kandydatów. Jeśli podnoszony czasem spadek autorytetu Kościoła jest prawdą, to warto zastanowić się, czy jest on skutkiem, czy może przyczyną dryfowania Kościoła. Kierowane do wiernych listy pasterskie są miałkie, bo powstają w efekcie kompromisu. Co innego słyszymy przecież w wypowiedziach pojedynczych biskupów – poglądy są tam wyraźne, często do przesady. Może zatem Kościół zacząłby od przełamania różnic w swoim łonie? Zwłaszcza że – w mojej opinii – w dziele podziału Polaków ma niemałe „zasługi”.

Co dopiero mówić o świeckich autorytetach! Upadła ranga wykształcenia – dziś profesor potrafi wyrażać się gorzej niż małomiasteczkowy żul. Zniszczone zostały autorytety sędziów, trybunałów, zawodowych stowarzyszeń.

Skąd więc wziąć autorytety, Ojcze Ludwiku? Gdybym podał dziesięć własnych typów, to nie znalazłbym dziesięciu rodaków, którzy by mnie w moim wyborze poparli.

Autorzy wydrukowanych na łamach „Tygodnika” listów otrzymają kubki z rysunkiem Macieja Sieńczyka.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zgadzam się w 100% z autorem. Kubek należy mu się bezsprzecznie.

Trudno się nie zgodzić z autorem. Swoja droga, skoro już jesteśmy przy autorytetach, szkoda ze słowo autorytet dla młodych dziś jest takie nienaturalne. Nic nie znaczy.

Normalnie, ani jednego sprawiedliwego :D Pozostaje tylko jedno - trzymać się autorytetu z ewangelii.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]