Reklama

Ładowanie...

Gdyby był tu Jezus...

29.07.2008
Czyta się kilka minut
Zdarzyło się to w małym miasteczku gdzieś na południu Włoch. Dziwnie ubranego, strudzonego wędrowca potrącił samochód. Kierowca uciekł z miejsca wypadku, pozostawiając na drodze zranionego i broczącego krwią człowieka. Był to czas sjesty i w pobliżu nie było żywej duszy. Jakimś niezwykłym wysiłkiem woli wędrowiec przeczołgał się w cień pobliskiego drzewa. Obolały, zakrwawiony, podejrzanie cuchnący, leżał półprzytomnie mamrocząc coś w nieznanym nikomu języku. Po południu zaczęli pojawiać się ludzie - ale nikt się nie zatrzymał, nie uczynił najmniejszego wysiłku, aby podejść na tyle blisko, by usłyszeć wzywanie o pomoc w nieznanym języku. Ktoś tylko szepnął: "Ach, gdyby był tu Jezus! On potrafiłby mu pomóc".
W

Wiem. Historia mało prawdopodobna. Podobnie jak mało prawdopodobna wydaje się opowieść o nakarmieniu do sytości wielotysięcznego tłumu przy pomocy pięciu chlebów i dwóch ryb. Wylano już sporo atramentu, usiłując udowodnić lub obalić historyczność tego zdarzenia. Zdaniem niektórych egzegetów cud polegał na tym, że Jezus dał przykład, jak dzielić się z najbardziej potrzebującymi. Ludzie, a szczególnie bogatsi z tłumu, podjęli to i solidarnie podzielili się z innymi tym, co mieli. Co bardziej podejrzliwi usiłowali dowieść, że Jezus schował wcześniej chleb i ryby w jednej z pobliskich jaskiń, by w stosownej chwili zaspokoić głód tłumu zebranymi zapasami. Nie brak wreszcie twierdzeń o wymyśleniu całej historii przez pierwszych chrześcijan, jako swoistej katechezy o Eucharystii. Nie brak też i broniących historycznej autentyczności wydarzenia.

Wymowa opowiadania o ...

2462

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]