Reklama

Franciszek na Jasnej Górze: „Pan jest bliski i konkretny”

Franciszek na Jasnej Górze: „Pan jest bliski i konkretny”

28.07.2016
Czyta się kilka minut
O ile wczoraj Franciszek mocny akcent położył na sprawy globalne, o tyle dziś, przemawiając do pielgrzymów na Jasnej Górze, skupił się głównie na Polsce.
Fot. Jacek Taran dla "TP"
W

W drodze na Jasną Górę Franciszek odwiedził siostry Prezentki. Wstąpił też do kard. Franciszka Macharskiego. W środę, spotykając się z młodzieżą w Oknie Papieskim na Franciszkańskiej, wspomniał także Maćka Szymona Cieślę, młodego grafika, zaangażowanego w Światowe Dni Młodzieży, który na początku lipca zmarł na raka. Te gesty papieża dowodzą, że Franciszek – jak zresztą podczas całego pontyfikatu – chce skracać dystans.

Papież do Częstochowy przyjechał samochodem, nie skorzystał – jak zapowiadano wcześniej – z  helikoptera. Jak wyjaśnił na Twitterze ks. Kloch, chodziło przede wszystkim o kiepskie warunki pogodowe.


BŁAŻEJ STRZELCZYK BYŁ NA JASNEJ GÓRZE:


W Częstochowie Franciszka przywitał tłum – głównie polskich wiernych. Trudno na jasnogórskich Błoniach znaleźć flagi pielgrzymów z innych krajów. Inna jest też atmosfera. Kraków to głównie entuzjastyczna młodzież z całego świata. Częstochowa: polscy pielgrzymi i obrazki znane z corocznych pielgrzymek: religijne pieśni, składane krzesełka i biwakowa atmosfera. – Są wakacje. Nigdzie nie wyjechaliśmy, a ten papież chyba tylko raz będzie w Polsce, więc grzech nie skorzystać – mówi pan Paweł, mieszkaniec Częstochowy.

Papież podczas kazania? Zwrócił uwagę na perspektywę, w jakiej patrzy Bóg, który skupia się na „subtelnościach” i nie dąży do posiadania władzy:

„Pan nie utrzymuje dystansów, ale jest bliski i konkretny, jest między nami i troszczy się o nas, nie decydując za nas i nie zajmując się kwestiami władzy. Woli On bowiem pozwolić się ogarnąć przez to, co jest małe, w przeciwieństwie do człowieka, który dąży, by posiadać wciąż coś większego. Pragnienie władzy, wielkości i sławy jest rzeczą tragicznie ludzką i jest wielką pokusą, która stara się wkraść wszędzie; dawać siebie innym, eliminując dystanse, pozostając w małości i konkretnie wypełniając codzienność – to subtelnie Boskie”. 

Słowa o „posiadaniu wciąż czegoś większego” utrzymane są w duchu encykliki Laudato Si. Papież zachęca w niej do ekologicznego rachunku sumienia, który zakłada także zerwanie z konsumpcyjnym życiem i rezygnację z dążenia do posiadania. 

Jednak wierni brawami przerywali dopiero drugą część kazania Franciszka, gdy częściej odwoływał się do polskiej historii, Jana Pawła II i Matki Boskiej:

„Także wasza historia, uformowana przez Ewangelię, Krzyż i wierność Kościołowi, była świadkiem pozytywnego wpływu autentycznej wiary, przekazywanej z rodziny do rodziny, z ojca na syna, a zwłaszcza przez matki i babcie, którym trzeba bardzo dziękować. Przede wszystkim mogliście namacalnie dotknąć konkretnej i przezornej czułości Matki wszystkich, której przybyłem tutaj oddać cześć jako pielgrzym, a którą pozdrowiliśmy w Psalmie jako „chlubę naszego narodu” (Jdt 15, 9)”.

To była chyba najbardziej polska msza święta, którą odprawił papież.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Kiedy słucham Papieża Franciszka potwierdza się we mnie przeświadczenie (smutne zresztą), że nie jestem "prawdziwym Polakiem". Hasło "Bóg, honor, ojczyzna" nie jest dla mnie dogmatycznym sposobem na życie. Ze słów Papieża Franciszka wylanie się obraz Chrystusa miłosiernego i miłującego człowieka, z czułością pochylającego się nad ludzkim losem omotanym materią i prawami "tego świata". Zauważam w jego nauczaniu inne akcenty, a to nie jest zgodne z tzw. polskim katolicyzmem, gdzie często przebija mesjanizm, skrajny patriotyzm połączony z nacjonalizmem, gdzie wystarczy zginąć za ojczyznę żeby zostać "świętym" lub przynajmniej zyskać miejsce na tablicy we wnętrzu kościoła, gdzie kocha się ojczyznę ale nie swojego sąsiada... Chciałbym się mylić..

Zawsze więcej dowodów wiary widziałem w samotnej matce borykającej się z wychowaniem niepełnosprawnego dziecka, pozostawionej samej sobie przez otoczenie, niż w naburmuszonym wielebnym biskupie rzucającym gromy z Jasnej Góry na nieprawomyślnych.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]