Reklama

Duże dzieci

Duże dzieci

06.02.2012
Czyta się kilka minut
Za dużo mamy zmartwień i kłopotów, by tymi samymi wydarzeniami przejmować się dłużej niż parę dni.
L

Losy wycieczkowego giganta „Costa Concordia” zapodziały się gdzieś na szpaltach i w eterze, choć zapewne daleko im jeszcze do finału. A przecież tak naprawdę to wcale nie było ulotne dramatyczne wydarzenie, to – w moim przekonaniu – był symptom czegoś bardzo niedobrego o perspektywach mających cechy złej wróżby dla tego światka, do którego aspirujemy, światka „wysokiej cywilizacji”. Ten symptom pozwalam sobie nazwać zdziecinnieniem. A jest to przecież stan niewróżący niczego dobrego dla dorosłych.

Pomyślmy tylko: zafundowano sobie statek z założenia jedynie do rozrywki niesłużącej żadnym ambicjom ani celom poza beztroskim, niekłopotliwym spędzeniem czasu. Nie wiedzieć czemu, statek ten musiał mieć rozmiary wielekroć przekraczające dotychczasową praktykę. Kilka tysięcy pasażerów zamiast kilkuset – bez wszelkiej możności sprostania ewakuacji w wypadku katastrofy. Bo ile to niby...

3003

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]