Reklama

Duchy Jeremiego

Duchy Jeremiego

09.10.2017
Czyta się kilka minut
Z wielu dziwnych i strasznych rzeczy, które mgliście pamiętam z okresu dojrzewania, ten wieczór widzę całkiem wyraźnie.
Fot. Maciej Zienkiewicz dla TP
Fot. Maciej Zienkiewicz dla TP
P

Przez całe dzieciństwo i czas nastoletni mieszkałam z młodszym bratem w jednym pokoju, na piętrze naszego starego domu, tam gdzie kiedyś mieszkała prababcia Zagórna, i gdzie zresztą umarła, w starym drewnianym łóżku, wśród grubych pierzyn pełnych zakurzonego pierza, co widziałam na własne oczy jako małe dziecko. Jej śmierć potraktowana została jako rzecz zupełnie naturalna („Nie larmujcie tu w sieni, bo babka umiero” – prosiła ciotka Magda, a my grzecznie poszliśmy z korytarza pobawić się gdzie indziej) i nie stała się żadną traumą. Zmarła w domu? No a gdzie miała umrzeć? Byliśmy gotowi zamieszkać w pokoju po zmarłej prababci, nie martwiła nas jej dusza, byliśmy zresztą pewni, że kto jak kto, ale ona na pewno dostąpiła zbawienia i nie będzie nas nawiedzać we śnie ani tym bardziej na jawie.

Mieszkaliśmy tam razem wiele lat i być może dzięki wsparciu z zaświatów udało nam się...

5004

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

To nie kaprys, to nie fanaberia, to coś czego realizacji potrzebuje każdy człowiek do trwania i życia, bez tego wariuje, choruje, po prostu umiera. Kobiety, nasza miłość, cóż, żądne pieniędzy, by mieć więcej niż sąsiadki, akceptujące nas tylko gdy spełniamy ich oczekiwania, reglamentujące seks, stawiające wymagania, coraz bardziej wygórowane, napędzane nierealnymi reklamami "jesteś tego warta" itd, itp, bez kasy, bez pozycji, kim dla Was kobiety jesteśmy? Nieraz po prostu nikim, kto to zrozumie ten woli nieraz śmierć, ta kochanka przynajmniej nie zdradza, nie stawia wygórowanych wymagań, przygarnie każdego kto się zgłosi, bez jakichkolwiek wymówek czy wymagań.

że już urodziłem się stary :) Po przeczytaniu komentarza Szanownego Pana muszę przyznać, że również szczęśliwy :) Pozdrawiam serdecznie.

zrozumiałem, że nie jestem mężczyzną. Pięknie dziękuję :) I serdecznie pozdrawiam.

Życie jest trudne, dla różnych ludzi, pod różnymi względami. Autorka daje do zrozumienia, że przyczyna główna tkwi w zahamowaniach emocjonalnych w jednych sytuacjach i puszczaniu emocji w innych. Najlepiej gdyby to odwrócić. Ale dlaczego? Boże żona, mama, siostra, felietonistka to proponuje lub wymaga? Jak mężczyźni narzucali kiedyś kobietom wzorzec kulturowy ich kobiecości (gender), tak teraz kobiety chcą to robić wobec mężczyzn? Obawiam się, że to równie krzywdzące, co nieskuteczne.

Dlaczego faceci się zabijają? Wydaje mi się, że to z powodu przywiązania do prostych i skutecznych rozwiązań, takich nie uwikłanych w głębsze przemyślenia. Bezdomność też jest zdominowana przez mężczyzn. Nie wiem czy kiedyś było łatwiej być facetem. Szło się na zabawę, dyskotekę prosiło dziewczynę do tańca, gadka szmatka, umawiało się na kawę do kawiarni, lampka wina, adwokat no i jakoś dalej samo się toczyło. Za moich czasów komuna wszystkich nas dość mocno rozwalcowała, w zasadzie nikt nic nie miał istniało przekonanie, że jakoś to się wszystko ułoży. Moim rodzicom życie układali ich rodzice. Dziś to się dość mocno skomplikowało. W pociągu, naprzeciw mnie siada chyba para mająca się ku sobie. Najpierw on się do niej mizia, ona jednak czegoś szuka w smartphonie, potem wydzwania, plotkuje. On wyciąga własną maszynkę i przegląda internety, potem gra, ona tym razem się do niego mizdrzy, on nie zwraca uwagi na to. Za chwile oboje bawią się telefonami. Nie mam pojęcia jak budują więź, jak poukładają swoje sprawy, czy w łóżku też potrzebują telefonu, internetu. A co z rodziną, domem i dziećmi. Tak z 30 % rówieśników moich dzieci to single, ciągle na garnuszku rodziców, pisze o pokoleniu 30+ jedni opróżniają lodówki rodzicom, a inni robią kariery, nie mają czasy na randki, o rodzinie nie wspomnę. Nie mają łatwo, gdy ich miary przykładam do tego co sam robiłem w młodości, wychodzę na ignoranta i nieodpowiedzialnego bufona. Nie wiem czy odnalazłem sens życia, ale znalazłem własne miejsce na ziemi, tak samo wyszło. Niektórym wychodzi, a innym nie za bardzo, kobiety chyba są bardziej skłonne do pogodzenia się z tym jak jest.

nie leży w naturze kobiet, jedynie strach może wpłynąć na to, że wydaje się, że się godzą, strach przed nieznanym, strach przed partnerem, strach przed utratą bezpieczeństwa (choćby iluzorycznego), strach na 1000 sposobów. Wyzbyte strachu stają się "demonami zachłanności"(ups, trochę przesadziłem ;p) a śmierć nie dosyć, że budzi strach to jeszcze wyzbywa zachłanności, ot to jest totalne pogodzenie się z tym co jest, wszystko co żyje w tym świecie i tak umrze, to tylko kwestia czasu,

Podobne teksty

Barbara Klicka, Katarzyna Kazimierowska
Krzysztof Zanussi, Kalina Błażejowska
Zuzanna Radzik, Błażej Strzelczyk

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]