Długowieczność jako efekt uboczny życia z sensem

Nie wiem, czy „Tygodnik” przedłużył życie ks. Adama Bonieckiego. On do długowieczności „Tygodnika” przyczynił się bezdyskusyjnie.
Czyta się kilka minut
Michał Kuźmiński, dziennikarz Tygodnika Powszechnego
Michał Kuźmiński // Fot. Grażyna Makara

W piątki rano wymyślamy tematy na strony Obrazu Tygodnia, drukowane najpóźniej. Pomysłów jest więcej niż miejsca i wiele z nich nie wchodzi. Tym razem nie wszedł news znaleziony przez Artura Sporniaka w portalu diecezji Eisenstadt. Nie mogę go tu jednak Państwu nie zacytować.

Chodzi o wyniki badań prof. Marca Luya z Austriackiej Akademii Nauk nad długowiecznością wśród zakonników, wykazujące, że żyją oni dłużej niż ich świeccy rówieśnicy. Wpływ na to mają życie we wspólnocie, uporządkowany plan dnia oraz jasno określona misja. Te czynniki plus wiara i modlitwa redukują stres, zapewniają poczucie bezpieczeństwa i sensu. Co ważne, wskazuje prof. Luy, zakonnicy nie poświęcają się dbaniu o styl życia i longevity. Dłuższe życie to efekt uboczny.

Konglomerat globalnych korporacji farmaceutyczno-spożywczo-gadżeciarsko-medialnych buduje tymczasem wokół długowieczności i wiecznej młodości gigantyczny przemysł – jak pisze Marek Rabij w Temacie Tygodnika – wart co najmniej 3 biliony dolarów rocznie.

Tyle ludzkość wydaje na produkty i usługi z branży longevity, a efektem komercjalizacji długowieczności może być m.in. dyskryminacja osób z problemami zdrowotnymi lub niemogących sobie pozwolić na kosztowny lifestyle. Czytając, nie sposób się oprzeć wrażeniu, że presja, obsesja, koszt i stres związany z zarządzaniem „projektem ciało” bynajmniej długowieczności i zdrowiu nie służą.

Z drugiej strony medalu znajdą Państwo w tym numerze rozmowę Anny Goc ze świętującym 92. urodziny ks. Adamem Bonieckim – bądź co bądź, zakonnikiem. Rozmowę o długim życiu z sensem, o dystansie, o rozróżnianiu pilnego od ważnego. „Większa część mojego życia była podporządkowana sprawom ważniejszym – mówi Adam. – I tam był też smak życia”.

Nie wiem, jak z zakonem, ale poczucie wspólnoty, rytm i jasna misja brzmią jak opis życia w „Tygodniku Powszechnym”, któremu to właśnie Adam nadawał – nie narzucał – te cechy. Czy „Tygodnik” przyczynił się do długowieczności Adama, nie mnie rozstrzygać – Adam do długowieczności „Tygodnika” przyczynił się bezdyskusyjnie. Więc z okazji jego jubileuszu mam życzenia dla Państwa: życia z sensem i z jego efektem ubocznym w postaci zdrowia i lat. Czytajcie Bonieckiego!

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz
1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru Nr 30/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Długo i z sensem