Dialog głuchych

Watykan postawił władzom żeńskich zgromadzeń zakonnych w Stanach Zjednoczonych ultimatum: albo przystaną na reformę, albo zostaną zdelegalizowane.
Czyta się kilka minut

O sprawie pisaliśmy m.in. w poprzednim numerze „TP”: Konferencja Przełożonych Zakonów Żeńskich (LCWR), zrzeszająca 80 proc. amerykańskich sióstr zakonnych (w większości „bezhabitowych”), znalazła się w ogniu krytyki Kongregacji Nauki Wiary, która oskarżyła ją o błędy doktrynalne, a nawet – „radykalny feminizm”. Siostry uznały zarzuty za bezpodstawne, watykańskie sankcje (m.in. żądanie reform) nazywając „szokująco surowymi”. 12 czerwca szefowe LCWR spotkały się w Watykanie z kard. Josephem Levadą, prefektem Kongregacji Nauki Wiary.

Po spotkaniu Levada, oprócz reform lub delegalizacji, nie wykluczył też trzeciego scenariusza: LCWR sama uwolni się spod kurateli prawa kanonicznego i zamieni się w grupę działającą wyłącznie w ramach przepisów świeckich. Nie jest to jednak życzenie Rzymu – dodał hierarcha.

Pat Farrell, franciszkanka i prezydent LCWR, zapowiedziała, że siostry wciąż chcą rozmawiać z Watykanem o „fałszywym obrazie” ich organizacji w kwietniowym raporcie Kongregacji. Amerykanki podziękowały też za „otwarte spotkanie” zapowiadając, że w sierpniu LCWR udzieli odpowiedzi. Równie lakoniczny był Watykan. Kongregacja Nauki Wiary przypomniała o swojej władzy nad zakonnicami: „Zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego konferencje wyższych przełożonych zakonnych (...) ustanawiane są przez najwyższe zwierzchnictwo Stolicy Świętej i pozostają pod tym zwierzchnictwem w celu promowania wspólnych wysiłków pośród poszczególnych instytutów członkowskich i współpracy ze Stolicą Świętą i lokalnymi konferencjami biskupów”.

W rozmowie z „National Catholic Reporter” kard. Levada powiedział, że wierzy i „modli się” o rozwiązanie sporu. Uznał jednak dotychczasowe rozmowy ze „zbuntowanymi zakonnicami” za niekonstruktywne – i to z ich winy. Odrzucił też sugestię, że watykańska ocena działalności organizacji jest bezpodstawna. Cały proces – zauważył Levada – zaczął się przed czterema laty, a swojego sądu Kongregacja nie opiera na jakichś tajemniczych oskarżeniach, lecz „na tym, co ma miejsce podczas zgromadzeń LCWR, co znajduje się na jej stronie internetowej oraz na tym, co LCWR robi”.

Hierarcha ostrzegł, że rozmowa z siostrami przerodzi się w „dialog głuchych”, jeśli te nie wezmą sobie do serca uwag Kongregacji. A o tym, że na razie tego nie zrobiły, świadczą jego zdaniem ostatnie ich poczynania, m.in. publikacja w periodyku LCWR „Occasional Papers” wywiadu z ks. Charlesem Curranem, teologiem, którego Watykan pozbawił w latach 80. misji kanonicznej za sprzeczne z nauczaniem Kościoła poglądy o moralności seksualnej. A także zaproszenie na sierpniowe zgromadzenie LCWR Barbary Marx Hubbard, określanej jako „liderka New Age”. W wywiadzie kard. Levada skrytykował przyznanie przez LCWR dorocznej nagrody s. Sandrze Schneiders – jednej z najwybitniejszych katolickich teolożek feministycznych, która w ostatnich latach najostrzej krytykowała politykę Watykanu w sprawie zakonnic amerykańskich.

Prefekt Kongregacji Nauki Wiary powiedział, że w razie impasu w rozmowach z LCWR Stolica Apostolska może wycofać swój prawnokanoniczny „certyfikat” dla tej organizacji i powołać do istnienia inną konferencję, zdolną właściwie reprezentować środowisko zakonnic amerykańskich. Taką, która będzie „skupiona na priorytetach życia zakonnego, na świętości, która jest fundamentalnym powołaniem każdego z nas w Kościele” – uznał kard. Levada.  


Korzystałem z materiałów CNS, CWN, KAI, „National Catholic Reporter”, VIS oraz strony internetowej LCWR.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 26/2012