Reklama

Czysta czarna czerń

Czysta czarna czerń

25.05.2010
Czyta się kilka minut
Aleksander Wat urodził się martwy. Dopiero ból przywołał go do życia. Wbrew jego woli.
1

1 W "Dzienniku bez samogłosek" Aleksandra Wata czytamy: "Stróżowa właściwie sprawiła, że żyję. Urodziłem się mianowi­cie martwy, widocznie już znałem mądrość Eklezjasty (a także w tych samych niemal słowach Seneki z »Consolationes«: »Lepiej było się nie urodzić, a urodziwszy się, natychmiast umrzeć«). I właśnie stróżowa zmusza mnie do życia długimi klapsami - prefiguracja mego losu. Przypadek dziwny sprawił, że mąż jej, w młodości parobek w majątku mojego dziadka, wyratował mojego ojca ze studni. Podwójnie więc zmusili mnie do życia. Ale im dawno przebaczyłem, chociaż dzieciństwo moje i młodość, wbrew pozorom tej narracji, było smutne, nawet tragiczne, wiek dojrzały, starość - nie mówmy o tym. Jedyną naprawdę łaską i dobrodziejstwem losu czy Opatrzności jest to, że zesłał mi taką żonę".

Łatwo w tym wspomnieniu znaleźć solidny grunt dla metafory. Zapowiedź...

20569

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]