Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Czyim żołnierzem jest kapelan

Czyim żołnierzem jest kapelan

17.10.2017
Czyta się kilka minut
Funkcji kapelana wojskowego nie da się pogodzić z Ewangelią.
Promocja księży kapelanów wojskowych na stopień oficerski, plac Piłsudskiego, Warszawa, 2008 r. TOMASZ PACZOS / FOTONOVA
N

Niedawno Szymon Hołownia pisał na tych łamach o dysonansie poznawczym na widok księdza w mundurze („TP” nr 37/2017). Podzielam to uczucie. Jeszcze większy dysonans przeżywam, gdy widzę na stułach lub ornatach symbole militarne. Szachownica pojawiająca się na szatach liturgicznych kapelanów wojskowych jest znakiem sił zbrojnych, a szata liturgiczna symbolizuje przyobleczenie się w Chrystusa. Jak to pogodzić?

Wszystkie służby mundurowe tzw. resortów siłowych mają przemoc wpisaną w swoje rzemiosło. Jest rzeczą oczywistą, że żadne państwo nie może istnieć bez przemocy, która w sposób skanalizowany i oparty na prawie stanowi instrument utrzymania ładu społecznego i międzynarodowego. Państwo jest zobowiązane, jeżeli trzeba, użyć przemocy dla wyegzekwowania prawa. Podjęcie odpowiedzialności za państwo zakłada zatem udział w strukturach przemocy. Pytanie: czy w tych strukturach...

9038

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

sobą, stopniowo, dając czas na dojrzewanie wiary w świetle Jego pouczeń i ofiary Odkupienia. Same pouczenia słowami, w formie wykłady ex cathedra, na niewiele się zdadzą, dlatego Mistrz, który zastrzegał: "teraz nie mogę wam wszystkiego powiedzieć, bo byście tego nie mogli przyjąć", dał przykład w swojej ofiarze i znaku Krzyża, który Kościół Pielgrzymujacy na ziemi, wciąż musi odczytywać w kontekście zmieniajacej się historii świata. Znakiem (Opoką) Kościoła jest św. Piotr, który przechodził ogromne zmiany swej duchowości w świetle Chrystusowego Objawienia: od pierszego spotkania z Chrystusem nad Jeziorem Galilejskim i powołania go na rybaka ludzi, po pytanie na rzymskiej via Apia: "Quo vadis Domine" i ostateczną dojrzałość do przyjecia "hańby Krzyża"-Piotr stał się zupełnie innych człowiekiem. W Rzymie Piotr był już gotów na oddalenie wszelkiej przemocy od siebie, nawet tej w "obronie koniecznej", nawet obrony powierzonych mu przez Boga w opiekę. Piotr, zanim zginał na krzyżu, widział śmierć swoich podopiecznych-współbraci wierze, w tym swojej zony i córki Petroneli-czyli "po ciapatemu" nie obronił nawet "swoich kobiet", a także "nie bronił Kościoła" ratując siebie jako Chrystusowego Namiestnika. Piotr zawisł na krzyżu głową w dół, bo Kościół którego był głową, także wszystko stawiał na głowie-wg ludzkich kategorii. Chrystus przygotywał Piotra stopniowo do tej zbawczej rewolucji-był czas, że nawet przyzwalał na przemoc wobec zła i stosowanie owej "obrony koniecznej"-w ewangelii Łukasza czytamy: "I rzekł do nich: «Czy brak wam było czego, kiedy was posyłałem bez trzosa, bez torby i bez sandałów?» Oni odpowiedzieli: «Niczego». «Lecz teraz - mówił dalej - kto ma trzos, niech go weźmie; tak samo torbę; a kto nie ma, niech sprzeda swój płaszcz i kupi miecz!11 Albowiem powiadam wam: to, co jest napisane, musi się spełnić na Mnie: Zaliczony został do złoczyńców. To bowiem, co się do Mnie odnosi, dochodzi kresu». Oni rzekli: «Panie, tu są dwa miecze». Odpowiedział im: «Wystarczy»"....Dwa miecze na dwunastu mężczyzn, są znakiem obrony koniecznej, na którą przyzwala(ł) Syn Boży-podstawa do późniejszej koncepcji "wojny sprawiedliwej", która usprawiedliwia przemoc( ten element nauki Kościoła wykorzystany został m.in. przez Krzyżaków w bitwie pod Grunwaldem, w geście ofiarowania dwóch mieczy). Jednak Chrytus poucza apostołów dalej: "Towarzysze Jezusa widząc, na co się zanosi, zapytali: «Panie, czy mamy uderzyć mieczem?» I któryś z nich uderzył sługę najwyższego kapłana i odciął mu prawe ucho. Lecz Jezus odpowiedział: «Przestańcie, dosyć!» I dotknąwszy ucha, uzdrowił go."(wg. Łukasza); a także: "Jezus rzekł do niego(Piotra): «Schowaj miecz swój do pochwy, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną. Czy myślisz, że nie mógłbym poprosić Ojca mojego, a zaraz wystawiłby Mi więcej niż dwanaście zastępów aniołów? Jakże więc spełnią się Pisma, że tak się stać musi?»"(wg Mateusza)... Czyli Mistrz swoje przyzwolenie na przemoc, jakby cofnął(?); i tej samej nocy Piotr zaparł się Chrystusa, bo być może był świadom niepowiedzianej przez Mistrza nauki: "kto miecz odrzuca, ten ginie na Krzyżu"(?). Ale śmierć na Krzyżu nie wynika z "ciapatej" uległości sparaliżowania strachem, tylko z wyboru poniesienia winy za drugiego-także wroga, który tak naprawdę jest bliźniaczym dzieckiem tego samego Boga. Ta rewolucyjna nauka Chrystusa, nawet dziś bulwersuje "ludzi Kościoła", gdy Nastepca Piotra mówi, by się otworzyć na islamskich nachodźców, nawet ryzukując utratę chrześcijańskiej tożsamości, bo ci, podobnie jak i inni wyznawcy fałszywych religii, są takimi samymi dziećmi Boga-Piotr ostatecznie wszystko stawia na głowie...Duszpasterstwo wojskowe, choć jest kompromisem braku pełnej dojrzałości w Chrystusie, powinno mieć miejsce, jako znak obecności Chrystusa także w ludzkich słabościach. Tylko takie same duszpasterstwo winno być prowadzone wobec innych "błądzących"-np.żyjacych w tzw. zwiazkach niesakramentalnych.Bo czy np. żołnierzom, z racji tego, że szkolą się w zabijaniu(i zabijają)swoich bliźnich, odmawia się im eucharystycznej komunii z Bogiem?

Piękny obraz Piotr powiększony głową w dół, ponieważ Kościół, którego był głową także wszystko stawiał na głowie. Dzięki. Super

No i czyż nie jest absurdalne doszukiwanie się piękna w pasji cierpienia i brutalnie zadawanej śmierci, i to śmierci jako karze zadawanej"za nic"(za niewinność)? Po ludzki-to jeden wielki absurd,"opium dla ludu", którego nawet należałoby zakazać(choćby wałkowany ostatnimi czasy problem obecności krzyży w miejscach publicznych i epatowanie brutalnością pasji "przypadkowych osób", "nie;etnich", itp.). Chrześcijaństwo, w przekazie Krzyża jako pełni Bożego Objawienia, sięga samych szczytów absurdu-credo quia absurdum-pisze Tartulian i w tym absurdzie widzi fundament wiary chrześcijańskiej. Ale do przyjecia absurdu, człowiek musi wpierw dojrzeć-czyli wysilić swoją głowę na maxa, by potem wszystko postawić na głowie w świetle nauki Chrystusowego Krzyża

w mundurze, na kolanach przed innym poprzebieranym błaznem wymachującym nad nim szabelką

A propos Łk 22. Słowa o kupieniu mieczy! Czy faktycznie Jezus zachęcał, aby uczniowie uzbroili się? Żaden tekst tego nie poświadcza. Nie mamy w DzAp wzmianki jakoby uczniowie wyruszając w drogę zaopatrywali się w miecz. Raczej obowiązywała zasada,.... Nie bierzcie ...ani kija. Słowa te są raczej przestrogą, że uczniowie muszą się liczyć z prześladowaniami, wrogością i przemocą. Stąd muszą się do tego przygotować. MIECZE są tu zatem symbolem męstwa jakie musi towarzyszyć uczniom w ich misji. Dwa miecze, o których mówili uczniowie, wg. Jezusa to wystarczający powód aby uznano go za złoczyńcę zob Łk 22,37. Owo 'wystarczy' Jezus wypowiada z politowaniem i współczuciem. Uczniowie jeszcze nic nie rozumieli zob. Łk 18,34. Tak komentuje te słowo Cyryl Jerozolimski.

...ogrodzie Getsamene, raczej już nie sięgali po żaden "miecz" we własnej obronie(jak i samej wiary...), choć apostoł Paweł postawiony przed prokuratorem Festusem, odwołuje się do "miecza"(ochrony) cezara-i ta ochrona bedzie go kosztować życie-literalnie ścięte mieczem...Co do zakupu mieczy na polecenia Chrystusa i skarcenia za ich późniejsze użycie, to dla mnie jest to pewna zagadka i kolejny przykład "absurdu" bożej dydaktyki. Historyczny przekaz można różnie interpretować, tak jak na różne sposoby-w zalezności od naszej duchowej wirtuozerii-na instrumencie natchnionego Pisma, mozemy wygrać bardzo różne melodie;choć zasady harmonii muzycznej są matematyczno-logiczne i uniwersalne...

Krzyż nie jest celebracją piękna cierpienia - to byłby faktycznie absurd. Przez krzyż Chrystus solidaryzuje się z tysiącami niewinnie skazanych ofiar, a ostatecznie wskazuję, że jest sprawiedliwość. Jej gwarantem jest Bóg, do niego należy ostatnie słowo a nie do sędziów i fałszywych oskarżycieli. Po drugie (odsyłam do prac Rene Girarda) Chrystus przyjmując przemoc na siebie nie odpowiadając przemocą na przemoc ukazuje jaka droga prowadzi do pokoju. Jest to przesłanie do wierzących jak mają postępować. Przemoc za przemoc do niczego nie prowadzi tylko nakręca spiralę przemocy. Tu nie ma mowy o cierpiętnictwie. Chodzi o historię człowieka Chrystusa i każdego, kto się spotkał z niesprawiedliwością. To wciąż się zdarza a Ewangelia daje sposób przezwyciężenia spirali przemocy i przypomina, że jest Bóg gwarant sprawiedliwości. CHRYSTUS ZMARTWYCHWSTAŁ.

Dla niewierzących w Boga to jest opium. Dla nas wierzących to Ewangelia.

Dla niewierzących w Boga to jest opium. Dla nas wierzących to Ewangelia.

Dla niewierzących w Boga to jest opium. Dla nas wierzących to Ewangelia.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]