Czy premier chce się kolegować

Premier niedawno był w Sejmie na posiedzeniu klubu Platformy Obywatelskiej.
Czyta się kilka minut

W jego przemówieniu pojawiło się słowo „reintegracja”. To znaczy, że Donald Tusk, po miesiącach partyjnej wojny na górze, zakończonej wyjściem Jarosława Gowina i osłabieniem większości w parlamencie, deklaruje chęć zakopania topora wojennego.

Żeby poprzeć słowa czynami, Tusk zaproponował, by za przygotowanie do kampanii samorządowej odpowiadał jego największy oponent, czyli Grzegorz Schetyna. Ludzie kojarzeni ze Schetyną mają też odgrywać znaczące role w zespole przygotowującym zmiany programowe. Zespołowi programowemu będzie szefował sam premier, zaś statutowemu – przeciwnik grupy Schetyny, wicemarszałek Cezary Grabarczyk.

Pytanie podstawowe brzmi: czy Donald Tusk naprawdę chce reintegracji partii, czy też gra według wypracowanego i sprawdzonego wielokrotnie schematu „na uwodzenie” przeciwnika? Jeśli „uwodzi”, to po to, by mieć spokój na listopadowej konwencji, a potem przystąpić do drugiego etapu „konsolidacji” PO i zmieniania jej w żelazną pięść do walki z PiS.

Zgoda Platformie potrzebna jest jak nigdy dotąd. Za chwilę rusza długi festiwal wyborczy, a sondaże nie wyglądają dobrze, dlatego słowo „reintegracja” brzmi w ustach premiera logicznie. Tylko czy przeciwnicy Tuska uwierzą, że premier naprawdę chce się kolegować? W końcu historia PO to historia „politycznych mordów”.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 39/2013