Czy pomożemy syryjskim chrześcijanom?

Polska powinna przyjąć 300 chrześcijańskich rodzin z Syrii (ok. 1500 osób), którym grożą prześladowania ze strony Państwa Islamskiego (IS).
Czyta się kilka minut

Uważa tak Miriam Shaded, Syryjka, szefowa Fundacji Estera, która od roku stara się o przesiedlenie tych osób. Jak dotąd – bez powodzenia. Podczas konferencji w Genewie (zorganizowanej przez Wysokiego Komisarza ds. Uchodźców ONZ, UNHCR) przedstawiciel naszego rządu zadeklarował „możliwość przyjęcia 100 uchodźców syryjskich w latach 2016–2020”. – Taka deklaracja nie wystawia Polsce dobrego świadectwa. Wtedy dla tych ludzi będzie za późno, wielu z nich już zginie. Z Damaszku, Aleppo i Homs ludzi trzeba wydostać jak najszybciej – mówi „Tygodnikowi” Shaded. Deklaruje też, że jej fundacja ma pieniądze na pokrycie kosztów sprowadzenia i pobytu chrześcijan.

W Syrii trwają walki między siłami rządowymi i bojownikami IS. Trudna sytuacja panuje w Damaszku, na którego przedmieścia islamiści dotarli przed kilkoma tygodniami. Są kilka minut drogi od jednego z kościołów, który poprosił o pomoc polską fundację. Wśród wyczekujących pomocy są katolicy, prawosławni, protestanci – to im właśnie grożą najcięższe prześladowania.

Nawet jeśli Polska nie zdecyduje się przyjąć chrześcijan z Syrii, pomoc tego rodzaju może wkrótce wymusić na niej Unia Europejska. W dniu ukazania się tego numeru „Tygodnika” Komisja Europejska miała przedłożyć państwom członkowskim projekt unijnej agendy ds. migracji. Chodzi o projekt przewożenia nawet 20 tys. migrantów rocznie z obozów w północnej Afryce do krajów Europy – a następnie osiedlania ich, według ustalonego klucza, we wszystkich krajach Unii.

Nasz kraj coraz bardziej pomaga ofiarom wojen i konfliktów – dość przypomnieć, że schroniło się u nas wielu mieszkańców wschodniej Ukrainy, nie tylko polskiego pochodzenia. Zaangażowanie humanitarne Polski w północnej Afryce i na Bliskim Wschodzie pozostaje jednak wciąż skromne. Zgoda Warszawy na przyjęcie syryjskich chrześcijan pomogłaby zatrzeć złe wrażenie, jakie pozostawiła deklaracja premier Ewy Kopacz o gotowości wysłania na południe Europy „10–15 funkcjonariuszy Straży Granicznej” – podjęta w tygodniu, w którym w Morzu Śródziemnym utonęło ok. 1,2 tys. migrantów (także z Syrii). Czy taka zgoda jest możliwa? Odpowiednie rozwiązanie prawne – procedura przesiedlenia – istnieje. Konieczna jest jeszcze tylko wola polityczna. – Kilka krajów Europy przyjęło już uchodźców z Syrii. Apeluję do ministra spraw zagranicznych, by przyjął 1500 syryjskich chrześcijan. Według raportu World Watch 2015 Syria znajduje się w pierwszej trójce krajów, gdzie prześladowania chrześcijan są najcięższe – mówi Miriam Shaded. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 20/2015