Czy eksportować broń?

odpowiadają ks. prof. Andrzej Szostek - etyk, Stanisław Głowacki - przewodniczący Solidarności w zbrojeniówce, abp Alfons Nossol, siostra Angela White i prof. Jan Grosfeld - politolog.
Czyta się kilka minut

Ks. prof. Andrzej Szostek:

Dyskusja i kontrola

Nie wiem, ile Polska zarabia na eksporcie broni, ale wolałbym żyć w kraju o tę kwotę uboższym. Choć na poziomie obronności taki handel jest zrozumiały, to łatwo przeradza się w niebezpieczny proceder. Uważam, że jeśli już jako państwo handlujemy bronią, powinno to być przedmiotem publicznej dyskusji i zostać poddane kontroli opinii publicznej.

Ks. Andrzej Szostek jest etykiem, pracownikiem naukowym KUL.

Stanisław Głowacki:

Nasze miejsca pracy

Nasi pracownicy muszą mieć pracę, a armia środki na modernizację. Na eksport do krajów, które łamią prawa człowieka, patrzę z zażenowaniem. Tam stawką jest cierpienie ludzi. Tyle że wszyscy mówią o przestrzeganiu praw człowieka, ale olimpiada w Chinach odbywa się za przyzwoleniem świata. Gdy Polska wycofała się ze zbrojenia Birmy, w to miejsce wszedł nasz sojusznik z NATO. Widać dwulicowość państw. Polska samotnie tego nie zmieni.

Stanisław Głowacki jest przewodniczącym Sekcji Krajowej Przemysłu Zbrojeniowego NSZZ "Solidarność".

Abp Alfons Nossol:

Odpowiada ten, kto handluje

Bez handlu w dzisiejszym świecie nie da się obejść. Ale musimy pamiętać, że żadna kula karabinowa i żadna rakieta balistyczna nie zna etyki ani moralności. Dlatego odpowiedzialność leży na barkach tego, kto nimi handluje. Trzeba być więc niezwykle ostrożnym.

Abp Alfons Nossol jest ordynariuszem opolskim.

Siostra Angela White:

Wielka machina polityczna

To delikatna kwestia. Kraj afrykański, w którym pracuję, nie kupuje broni od Europy. Powiedzmy, że europejska broń była tu sprzedawana dawno temu. Teraz jest to broń z Chin i z innych państw Afryki. I z Rosji. Mniej więcej trzy miesiące temu mówiono w mediach, że niejaki Wiktor But został aresztowany w Tajlandii na życzenie Belgii, Tajlandii i USA za handel bronią. Belgia i Tajlandia szybko wycofały oskarżenia. Zostały tylko USA, które twierdzą, że ów człowiek prowadził szereg firm kupujących i sprzedających broń w USA. Po ogłoszeniu tego oskarżenia Rosja pozwoliła prawnikowi Buta publicznie wystąpić w jego obronie. Jak sądzę, będzie wkrótce wolny. Można więc sobie wyobrazić, jaka machina stoi za handlem bronią na wysokich szczeblach politycznych, włącznie z rządami bogatych krajów. Ale wierzę, że Polska ma w tym stosunkowo mały udział. Może się zdarzyć np. tak, że polski jest handlarz, ale nie broń. No, chyba że ktoś chce się pozbyć naprawdę starych rupieci... Przełożył MK

Siostra zakonna ANGELA WHITE (imię i nazwisko zmienione ze względów bezpieczeństwa) pracuje w jednym z krajów Czarnej Afryki.

Prof. Jan Grosfeld:

Struktury grzechu

W handlu bronią udział biorą struktury. Za Janem Pawłem II można je nazwać strukturami grzechu, gdzie indywidualna skłonność do zła jest multiplikowana: efekt jest większy niż proste pomnożenie indywidualnego zaangażowania osób. Tworzy się sieć, w której ilość i jakość są zwielokrotnione. Zależności polityczno-gospodarcze oparte na handlu bronią działają w sposób przeciwskuteczny budowaniu cywilizacji; bo nie mówię już nawet o prawach człowieka!

Prof. JAN GROSFELD jest politologiem, kierownikiem Katedry Współczesnej Myśli Społecznej Kościoła UKSW.

Opracował Tomasz Ponikło

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 21/2008