Reklama

Ładowanie...

Czy damy się przekonać?

19.09.2004
Czyta się kilka minut
Na odwrocie okładki widzimy młodego człowieka w pełni sił. To Vincent Humbert przed wypadkiem. Wydawca, chyba dla tym silniejszego kontrastu, zestawił to zdjęcie z tekstem dochodzącym do nas ze szpitalnego łóżka, na którym ten sam 23-letni chłopak podyktował historię swojego wołania o śmierć. Historię, która - nie sposób tego czytać spokojnie - zakończyła się zgodnie z jego życzeniem.
N

Nie wiemy, jak wyglądał wtedy, wiemy jednak, że nie widział i nie mówił, a kontakt z otoczeniem polegał na dawaniu znaku kciukiem jednej ręki - jedynym ruchu, który mógł wykonać - potwierdzającym, że odczytywana mu litera alfabetu jest tą właściwą, budującą w trudno wyobrażalnej powolności komunikaty, które chciał przekazać. Książka w oryginale - wszystko na to wskazuje - ukazała się jeszcze za życia Vincenta i miała być jeszcze jednym argumentem w naciskach na otoczenie i prawodawców. Wersję polską otrzymujemy w sytuacji, kiedy nie potrzebujemy szukać w sobie odpowiedzi, na którą zdobyło się najbliższe otoczenie Humberta: czy przystać na jego prośbę? To jest komfort psychiczny i moralny, ale zarazem próba jeszcze poważniejsza: czy damy się przekonać Vincentowi, by spokojnie i bez najwyższego niepokoju przyjąć do wiadomości podjęte tak niedaleko nas próby zmiany prawa,...

5486

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]