Reklama

Czesio i inne chłopaki

04.03.2008
Czyta się kilka minut
Fenomen "Włatców móch": czy tylko niewybredny humor?
Kadr z kultowego filmu „Włatca móch” - Materiały dystrybutora
N

Nawet William Golding by tego nie wymyślił. Pisząc swoją słynną parabolę grzechu pierworodnego, nie mógł podejrzewać, że posłuży ona za tytuł animowanego serialu, w którym umiłowanie anarchii przesłania wszelkie moralne troski. Emisja "Włatców móch" w TV 4 zapewniła publiczności impuls, który zrealizował się głównie w internecie, świątyni rozmaitych "kultów". Umieszczone tam nielegalnie odcinki osiągają rekordowe liczby kliknięć. Serial wchodzi w swój czwarty sezon, a jego miłośnicy wcale nie zdradzają oznak zmęczenia. Nawet jeśli realizatorzy życzyliby sobie po cichu, by zamiast 64,5 miliona wyświetleń na YouTube (jak donosi "Gazeta Wyborcza"), miłośnicy kreskówki kupili raczej trochę płyt DVD. Ale z drugiej strony: czy twórcy atakujący wszelkie świętości mogą mieć pretensje, że ktoś nie szanuje tak sztywniackiego konceptu jak prawo autorskie?

"South...

6855

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]