Reklama

Czas wolnych strzelców

Czas wolnych strzelców

25.08.2014
Czyta się kilka minut
Tacy dziennikarze, jak James Foley, pozostali na polach bitewnych osamotnieni i zapomniani.
J

James Foley, amerykański reporter zamordowany przez arabskich dżihadystów, należał do coraz liczniejszego plemienia „wolnych strzelców” – dziennikarzy, którzy nie będąc pracownikami wielkich redakcji, przejmują od nich niemal na wyłączność zadanie opowiadania o krwawych wojnach i rewolucjach. Było to zawsze ich największą tęsknotą i planem na życie, ale gdy marzenie zaczęło się spełniać, okazało się pułapką bez wyjścia, śmiertelnym niebezpieczeństwem.
„Wolni strzelcy” pojawili się wraz z dziennikarstwem i najłatwiej było ich spotkać tam, gdzie wybuchały wojny, będące niezmiennie najlepszą i najpewniejszą drogą na skróty we wspinaczce na szczyty dziennikarskiej kariery. Korespondencje z wojennych frontów i placów bitew przynosiły sławę, najłatwiej sprzedawały się redakcjom, zapewniały najwyższe honoraria, a często także kuszące oferty stałej pracy i stałych dochodów.
...

3951

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]